Niepokojąca przyszłość rzeszowskich osiedli

03.qxdRZESZÓW. Czy coraz większy spadek ludności osiedli wielkopłytowych może doprowadzić do ich opustoszenia?

Od kilku lat w Rzeszowie coraz wyraźniej można zauważyć spadek ludności na starszych osiedlach zlokalizowanych w centrum miasta. Mowa tutaj np. o os. Nowe Miasto, Pułaskiego czy „Grota” Roweckiego. Niepokojącą tego konsekwencją może być tworzenia się w mieście „gett” dla ludzi starszych.

Spadek liczby mieszkańców starych osiedli wielkopłytowych położonych w pobliżu centrum miasta jest naturalny. Młodzi ludzie chętnie wyprowadzają się na nowsze osiedla, gdzie nowoczesne budownictwo kusi wyższym standardem zamieszkania, a także większą liczbą miejsc parkingowych. W starszych mieszkaniach pozostają natomiast rodzice.

Obserwowany jest także inny model przeprowadzki. Całe rodziny, wyprowadzając się ze starszych osiedli, wynajmują mieszkanie studentom czy tymczasowym lokatorom, a sami przenoszą się do nowego budownictwa.

Niekorzystne skutki
Mniej mieszkańców starszych osiedli położonych w centrum miasta to statystycznie więcej powierzchni dla każdego. Ale spadek liczby mieszkańców w blokach może nieść za sobą także niekorzystne skutki. Jakie? – Na tych osiedlach będzie coraz więcej ludzi w podeszłym wieku, coraz trudniej będzie o rówieśników w wieku szkolnym, a dynamika usług będzie kierowała się coraz bardziej ku nowo zabudowanym częściom miasta – mówi Robert Kultys, przewodniczący Komisji Gospodarki Przestrzennej, radny PiS. – W ten sposób osiedla wielkopłytowe będą traciły swoją atrakcyjność do zamieszkania dla młodych i mogą ewoluować w kierunku dzielnic drugiej kategorii – dodaje.

Dzięki wykonanej przez radnego Roberta Kultysa analizie przestrzennej danych statystycznych z lat 2006 – 2016, bez problemu można wskazać, jak w Rzeszowie rozkładają się osiedla o postępującym ubytku liczby ludności.

Zjawisko to dotyczy przede wszystkim centralnej części miasta. Na pierwszym miejscu znalazło się Nowe Miasto (oznaczone na mapie numerem 1). W przeciągu 10 lat ubyło na nim 10,5 proc. mieszkańców. Na drugim miejscu uplasowało się os. Pułaskiego (nr 2) z 9,7-proc. spadkiem ludności. Kolejnym jest osiedle „Grota” Roweckiego (nr 3) z 9-proc. ubytkiem mieszkańców. Taki sam spadek zanotowano na os. Piastów (nr 4). Tylko nieco mniejszy spadek, bo o 8,8 proc. zauważono na os. Är du på jakt efter de bästa iphone spelen ? De finns online och ger dig spännande underhållning vart du än är. Kmity (nr 5) oraz na osiedlu Śródmieście Północ (nr 6) o 8,7 proc. A to tylko czołówka osiedli zagrożonych starzeniem się.

Potrzeba działań
Istnieje obawa, że zmiana struktury wiekowej wspomnianych osiedli w skrajnej sytuacji może doprowadzić do powstania tam odmiany miejskiego „getta” dla ludzi starszych. Jak zatem skutecznie przekonać więcej młodych ludzi do związania przyszłości swych rodzin z osiedlami wielkopłytowymi?

– Największą bolączką starych osiedli jest zbyt mała liczba miejsc parkingowych. Władze Kielc na przykład podjęły w podobnych okolicznościach ciekawy program budowy osiedlowych parkingów wielopoziomowych. Kolejną cechą mogącą zapewnić starym osiedlom atrakcyjność dla młodych jest zadbanie o zieleń urządzoną. Pod tym względem nowe osiedla są bardzo ubogie i osiedla wielkopłytowe wciąż mają szanse z nimi konkurować. To tylko dwa przykłady działań rewitalizacyjnych – podpowiada rozwiązania Robert Kultys.

Agata Flak

24 Responses to "Niepokojąca przyszłość rzeszowskich osiedli"

Leave a Reply

Your email address will not be published.