Stomatolodzy wrócą do szkół?

W przedszkolno-szkolnych gabinetach powinna być prowadzona profilaktyka lakowania i lakierowania zębów oraz przynajmniej raz do roku przeglądy uzębienia w celu wychwycenia pierwszych, jeszcze niegroźnych ubytków. Fot. Wit Hadło
Czy w szkołach na terenie powiatu mieleckiego na nowo zaczną pracę gabinety stomatologiczne? Fot. Autor

MIELEC. Nad Wisłoką chcą reaktywować to, co kiedyś było dobre… 

W powiecie mieleckim zastanawiają się nad stworzeniem szkolnych gabinetów dentystycznych. Przeszkodą nie do przejścia mogą okazać się jednak pieniądze. Samo wyposażenie gabinetu byłoby kosztowne, nie mówiąc o reszcie. Nie lada sztuką byłoby też znalezienie stomatologa, który zgodziłby się pracować w ramach Narodowego Funduszu Zdrowia.

O powrót gabinetów dentystycznych do szkół walczą m.in. nauczyciele. To oni, naciskając w tej sprawie, wskazują na fatalny stan uzębienia wśród dzieci i młodzieży, co – jak wiadomo – jest efektem braku higieny jamy ustnej i diety opartej o produkty zawierające cukier. Swoje też robią drogie (dla wielu rodzin za drogie) prywatne usługi stomatologów.

„Na początek stwórzmy pilotażowy gabinet”
Pomysł wspiera radny powiatowy, Michał Deptuła, który zaapelował do starostwa o przeanalizowanie sprawy. – Chodzi o to, żeby stosowne służby powiatu przygotowały analizę finansowania usług dentystycznych w szkołach, wytypowały lokale pod tym kątem i zbadały rynek stomatologów – wylicza Deptuła. – Taka usługa nie musiałaby być wykonywana cały czas. Jeden dentysta mógłby pracować w różnych placówkach oświatowych – zaznacza.

– Zdaję sobie sprawę, że nie da się tego zrealizować od razu, bo utworzenie gabinetów stomatologicznych jest kosztowne. Ale można byłoby się o to pokusić i od przyszłego roku stworzyć pilotażowy gabinet w jednej ze szkół ponadgimnazjalnych – proponuje radny. – Po naszej stronie byłby koszty przygotowania lokalu i jego wyposażenia, a także pozyskanie finansowania z NFZ na usługi dentystyczne. Jeśliby by nam się to udało, to pokazalibyśmy, że jesteśmy w awangardzie pozytywnych zmian w edukacji – dodaje Deptuła.

Czy stomatolodzy zechcą zarabiać mniej?
Sceptycznie o idei podchodzi radny Adam Jastrząb: – Robiłem rozeznanie tematu. Nie jest to taka prosta sprawa – twierdzi. – Założenie i wyposażenie takiego gabinetu to są bardzo duże pieniądze. Ale największym problemem byłoby znalezienie stomatologów, którzy by się zgodzili na funkcjonowanie w ramach NFZ, a więc za niewielkie pieniądze. Próbować zawsze można. Choć wiadomo, że dentyści mają swoje gabinety, gdzie zarabiają bardzo dużo.

Starosta Zbigniew Tymuła zdradza, że o powrocie stomatologów do szkół mówi się na szczeblu centralnym, choć jest to dopiero na etapie dywagacji. – Nas samych na to na pewno nie byłoby stać – zastrzega. – Sam fotel kosztuje straszne pieniądze. Myślę, że stomatolodzy przyszliby pracować do szkół. Zwłaszcza młodzi. Wiadomo, że nie na cały etat, ale na 2-3 godziny na pewno. Nie pozostaje nam nic innego, jak lobbować w tej sprawie w Warszawie.

Paweł Galek

One Response to "Stomatolodzy wrócą do szkół?"

Leave a Reply

Your email address will not be published.