Ministerstwo zezwala na leczenie marihuaną

- Wielu chorych na stwardnienie rozsiane (SM), szczególnie cierpiących na spastyczność mięśni czeka na możliwość leczenia leczniczą marihuaną. Szkoda, że tak mało neurologów jest przychylnych tej terapii - mówi Anna Drajewicz, prezes Podkarpackiego Stowarzyszenia Chorych na SM. Fot. Anna Moraniec
– Wielu chorych na stwardnienie rozsiane (SM), szczególnie cierpiących na spastyczność mięśni czeka na możliwość leczenia leczniczą marihuaną. Szkoda, że tak mało neurologów jest przychylnych tej terapii – mówi Anna Drajewicz, prezes Podkarpackiego Stowarzyszenia Chorych na SM. Fot. Anna Moraniec

PODKARPACIE. Minister zdrowia od 4 marca wydaje zgody na refundację leków zawierających kannabinoidy (w ramach importu docelowego), neurolodzy są sceptyczni.

– Mam duży dystans do leczenia marihuaną; uważam, że za mało było badań w tym kierunku; za mało wiadomo o wynikach terapeutycznych; to dobra decyzja; nic nie wiem o komunikacie wydanym w sprawie w refundacji produktów leczniczych na bazie ziela konopi indyjskich – słyszę od kilku znanych neurologów, którzy nie godzą się na podanie nazwiska.

Komunikat jest na stronie ministerstwa, które zapewnia, że wydaje zgodę, jeśli lekarz prowadzący leczenie uzna, że są to leki najlepsze z możliwych, przynoszą wyraźną poprawę stanu zdrowia, a jednocześnie nie mają równie dobrej alternatywy w postaci innych produktów leczniczych. Leki objęte zgodą na refundację są dostępne w aptekach na ryczałt. To oznacza, że za opakowanie leku pacjent płaci 3,20 zł.

Najczęściej w leczeniu padaczki lekoopornej
Do tej pory – jak poinformowało MZ – minister wydał zgody na refundację leków na bazie ziela konopi indyjskich stosowanych w leczeniu padaczki lekoopornej.

Jak podkreślono w komunikacie, każda zgoda wydana w tym trybie jest zindywidualizowana, a kontynuacja terapii zależy od przedstawienia (za każdym razem) szczegółowych informacji dotyczących skuteczności dotychczasowego leczenia. Informacje te będą na bieżąco monitorowane przez ministra zdrowia. W tym celu resort prowadzi ewidencję składanych wniosków, wydawanych zgód na refundację i pacjentów objętych leczeniem.

MZ przypomniało jednocześnie, że aby leki (również te na bazie ziela konopi indyjskich) mogły być stosowane w Polsce, muszą uzyskać pozwolenie na dopuszczenie do obrotu. Jest ono wydawane po przeprowadzeniu oceny leku (pod względem jakości, skuteczności i bezpieczeństwa stosowania). Pozwolenie to wydaje prezes Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych.

Jeden lek dopuszczony do obrot
W Polsce – jak wskazał resort – jest dopuszczony do obrotu jeden produkt leczniczy zawierający w swoim składzie kannabinoidy – jest to lek o nazwie Sativex, stosowany w leczeniu stwardnienia rozsianego.

Inne produkty lecznicze na bazie ziela konopi indyjskich, które zostały zarejestrowane, a są niedostępne w Polsce, mogą być sprowadzone z zagranicy w ramach tzw. importu docelowego.

Aby sprowadzić lek z zagranicy, konieczne jest odpowiednie zapotrzebowanie. Wystawia je lekarz prowadzący leczenie, a potwierdza – krajowy lub wojewódzki konsultant z danej dziedziny medycyny.

Zapotrzebowanie jest ważne w ciągu 60 dni od terminu jego wystawienia (co znaczy, że w tym czasie musi wpłynąć do resortu). O terapii zastosowanej u pacjenta decyduje lekarz.

Anna Moraneic

5 Responses to "Ministerstwo zezwala na leczenie marihuaną"

Leave a Reply

Your email address will not be published.