Oszustwo na internetową „miłość”

Za „miłość” internetową można zapłacić duża cenę. Fot. Archiwum
Za „miłość” internetową można zapłacić duża cenę. Fot. Archiwum

PODKARPACIE, KRAJ. Uwaga na oszustów! Wyłudzają pieniądze nową metodą.

Policjanci ze Śląska spotkali się z nietypowym, a właściwie nowym sposobem oszustw internetowych. Tym razem chodzi o… miłość. – Niewykluczone, że za oszustwami stoi zorganizowana szajka międzynarodowych przestępców, którzy wykorzystują łatwowierność osób chcących poznać w Internecie miłość swojego życia – informuje podinspektor Aleksandra Nowara. Jak to bywa w przypadku Internetu, zagrożeni są nie tylko mieszkańcy Śląska, ale także jakiegokolwiek innego miejsca w Polsce, w tym Podkarpacia.

Kilka dni temu na policję zgłosił się jeden z oszukanych. Tak wyglądała jego historia – mężczyzna korzystał z popularnego międzynarodowego serwisu randkowego. To właśnie tam spragniony miłości trafił na profil pewnej kobiety. Bardzo ładna i miła podawała się za pochodzącą z Filipin mieszkankę Chin. Brzmiało egzotycznie. Profil zawierał jej imię, zdjęcie, zawód i kraj oraz miasto zamieszkania. Polak i cudzoziemka zawarli znajomość, która szybko przerodziła się w regularną korespondencję internetową, telefoniczną oraz, co tu dużo mówić, w wielką miłość – tak wydawało się mężczyźnie. Kobieta zapewniała o swoim uczuciu i powiedziała, że chciałaby zamieszkać w Polsce. Mężczyzna zaślepiony miłością zaczął planować przyjazd swojej wybranki.

Zatrzymana ze złotem w bagażu
Kobieta twierdziła, że jest biedna, dlatego nie stać było ją na przyjazd do Polski. Tym samym mężczyzna przelał na zagraniczne konto – jak sądził jednego z biur podróży – kwotę niezbędną do opłacenia podróży oraz utrzymania się kobiety w Polsce przez najbliższe pół roku. Tyle że pierwszy problem zaczął się w dniu zaplanowanej podróży.

Zakochany mężczyzna otrzymał informację, że kobieta jego życia – jak wówczas uważał – została zatrzymana na lotnisku. Zatrzymana za nielegalny przewóz złota w bagażu. „Oczywiście” na uwolnienie jej z aresztu potrzebne były kolejne pieniądze.

Stracił duże pieniądze
Mężczyzna uwierzył w wiarygodność historii, ponieważ skontaktował się z nim mężczyzna podający się za zagranicznego urzędnika. Po „uwolnieniu” z aresztu, kobieta ponownie skontaktowała się ze swoim znajomym za pośrednictwem Internetu i zapewniła, że niedługo przyleci do Polski. Kilka dni temu mężczyzna zobaczył, że został oszukany, gdy przypadkowo zauważył na portalu randkowym nowo założony dwa dni wcześniej profil z wizerunkiem swojej miłości. W sumie kobieta wyłudziła od niego 32 tys. zł. Oprócz tego mężczyzna wkrótce otrzyma ogromny rachunek telefoniczny, bo z kobietą oprócz Internetu kontaktował się zarówno dzwoniąc do niej jak i wysyłając SMS-y. A były to połączenia poza obszar Unii Europejskiej.

– Na Podkarpaciu nie spotkaliśmy się jeszcze z takim oszustwem, ale jak to bywa w przypadku Internetu w każdej chwili może do niego dojść – mówi komisarz Marta Tabasz-Rygiel, rzecznik prasowy podkarpackiej policji.

Jak jest rada na oszustów działających w ten sposób? – Przede wszystkim należy kierować się zasadą ograniczonego zaufania i absolutnie nie przekazywać żadnych pieniędzy osobom, z którymi poznaliśmy się w sieci i mamy z nimi kontakt jedynie za pomocą Internetu czy połączeń telefonicznych – dodaje.

Grzegorz Anton

8 Responses to "Oszustwo na internetową „miłość”"

Leave a Reply

Your email address will not be published.