Ustanowiono nagrodę im. Józefa Ślisza

- W sposób niezwykły wyróżniał się na całej ówczesnej politycznej scenie postsolidarnościowej - mówił w Jasionce o Józefie Śliszu prezes PiS Jarosław Kaczyński. Fot. Arkadiusz Rogowski
– W sposób niezwykły wyróżniał się na całej ówczesnej politycznej scenie postsolidarnościowej – mówił w Jasionce o Józefie Śliszu prezes PiS Jarosław Kaczyński. Fot. Arkadiusz Rogowski

JASIONKA, RZESZÓW. – Powinien wejść do polskiego panteonu na stałe i na zawsze – mówił o przywódcy strajków rolniczych Jarosław Kaczyński.

– To człowiek niezwykły, wybitny, troszkę dzisiaj zapomniany, którego warto przypomnieć i wpisać na stałe do polskiego panteonu – mówił w piątek w Jasionce o Józefie Śliszu Jarosław Kaczyński. Podczas odbywającej się tam konferencji, poświęconej problemom rozwoju rolnictwa i obszarów wiejskich, ustanowiono nagrodę imienia tego pochodzącego z Łąki k. Rzeszowa lidera niezależnego ruchu ludowego. Będzie ona przyznawana co rok.

W 1981 roku Józef Ślisz był współorganizatorem strajków chłopskich w Rzeszowie i Ustrzykach Dolnych i jednym z sygnatariuszy tzw. porozumień rzeszowsko-ustrzyckich. Od 1987 roku kierował podziemnymi strukturami NSZZ „Solidarność” Rolników Indywidualnych, a w 1989 roku uczestniczył w obradach Okrągłego Stołu. W III RP był senatorem I i II kadencji Senatu. Zmarł 6 marca 2001 roku w wieku 67 lat.

– Józek był politykiem racjonalnym, pozbawionym chęci przewodzenia, pozbawionym tego typu motywacji ambicjonalnej, ale wyrastało z tego dobro – mówił Jarosław Kaczyński, który bardzo dobrze znał Ślisza. – Jeśli spojrzeć na jego drogę, to można powiedzieć, że był przywódcą mimo woli, ale takim, który wnosił do polskiego życia politycznego coś, czego wtedy naprawdę bardzo brakowało – postawę racjonalną i pozbawioną tych indywidualnych ambicji. A to było naprawdę bardzo dużo. W sposób niezwykły wyróżniał się na całej ówczesnej politycznej scenie postsolidarnościowej. I tak został zapamiętany. Ale poza tym był człowiekiem bardzo sympatycznym, łatwym w kontakcie, z którym bardzo dobrze się rozmawiało – dodał.

Kaczyński wspominał również, że bardzo często gościł u Ślisza. – Przychodziłem, żeby coś załatwiać, bo ta polityka ciągle się toczyła, ale często przychodziłem też po prostu, żeby tak sobie pogadać. Zawsze był u niego świetny wiejski chleb, świetna wiejska kiełbasa, no i nie ma co ukrywać, że bywały też napoje – opowiadał prezes PiS, rozbawiając zgromadzonych, wśród których obecna była również rodzina Józefa Ślisza. – Odszedł przedwcześnie, bardzo przedwcześnie, ale powinien być pamiętany o wiele bardziej. Powinien wejść do polskiego panteonu na stałe i na zawsze – zakończył swoje półgodzinne przemówienie Kaczyński.

Arkadiusz Rogowski

4 Responses to "Ustanowiono nagrodę im. Józefa Ślisza"

Leave a Reply

Your email address will not be published.