Serce można przywrócić do życia, mózgu nie

Fot. Wit Hadło
Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. Mózg pozbawiony tlenu umiera po kilku minutach – karetka rzadko kiedy dotrze tak szybko. Życie może więc uratować tylko świadek zdarzenia.

– Maksymalnie po 5 minutach bez tlenu umiera mózg. Żeby taka osoba wróciła do żywych, ważne jest zaangażowanie się w pomoc osoby będącej świadkiem zdarzenia, bo karetka, która przyjedzie po 10 czy 15 minutach, jest w stanie przywrócić pracę serca, ale nie mózgu – mówił prof. dr hab. Janusz Andres, prezes Polskiej Rady Resuscytacji na II Podkarpackiej Konferencji NZK (nagłe zatrzymanie krążenia).

Do nagłego zatrzymania krążenia może dojść wszędzie: w aptece, na ulicy, w sklepie, boisku czy kościele. Nagłe zatrzymanie krążenia to wciąż jeden z najczęstszych zabójców współczesnego świata. Dochodzi do niego u blisko 2 tys. osób w regionie rocznie, tylko połowa z nich ma szanse na przeżycie.

Dyspozytor pogotowia poinstruuje, jak udzielić pomocy
– Nowością w nowych wytycznych NZK jest konieczność jak najszerszego uświadomienia społeczeństwu, że system ratownictwa medycznego ratuje życie, a dyspozytor pogotowia może wydawać przez telefon instrukcje osobie, która jako pierwsza wezwała pomoc, jak ratować – mówi profesor.

Czy wytyczne dotyczące resuscytacji uległy zmianie? Nie, bo nie ma w nich rewolucji, tylko ewolucja. Nadal wykonujemy 30 uciśnięć klatki piersiowej na dwa wdechy. Ważne jednak jest, że dopuszczono możliwość pominięcia wdechów na rzecz uciśnięć. Jeżeli ktoś nie chce wykonywać sztucznego oddychania usta-usta (nie umie, boi się, brzydzi), może tego nie robić. Nie wolno mu jednak stać bezczynnie, musi uciskać klatkę piersiową poszkodowanej osoby. Jeżeli nic nie będzie robił, może być za późno na pomoc.

Profesor pochwalił organizację systemu ratownictwa na Podkarpaciu i profesjonalizm kadry. Gdyby udało się jeszcze zlokalizować defibrylatory w hipermarketach, byłby zachowany tzw. łańcuch przeżycia.

Opady pośmiertne, rozkawałkowanie ciała – to oznaki śmierci, kiedy nie podejmujemy działań ratowniczych. Przy braku efektywności kierownik zespołu ratowniczego może podjąć decyzję o przerwaniu leczenia. Od udzielania pomocy można także odstąpić, gdy zagrożone jest życie ratownika, lub gdy pacjent sobie nie życzy. Autonomia pacjenta to podstawowa wola – dodaje profesor.

Anna Moraniec

5 Responses to "Serce można przywrócić do życia, mózgu nie"

Leave a Reply

Your email address will not be published.