
SANDOMIERZ. Bezprecedensowa akcja komornicza w jednym z najcenniejszych zabytków Sandomierza.
W środę o godz. 9 komornik w asyście policji przeprowadzi eksmisję PTTK z Bramy Opatowskiej. Będzie ona efektem wielomiesięcznej batalii władz miasta i przewodników o prawa do jednego z najcenniejszych zabytków Sandomierza.
Kto powinien czerpać zyski z Bramy Opatowskiej, największej atrakcji Sandomierza? Przez lata pieczę nad atrakcją sprawowało i zyski liczyło PTTK. Po upomnieniu się o zabytek przez władze miasta sąd w listopadzie ubiegłego roku zdecydował, że przewodnicy mają oddać klucze do zabytku burmistrzowi.
Spór miasta z PTTK trwa od początku 2013 roku, kiedy to przewodnikom wygasła umowa najmu na Bramę Opatowską i Podziemną Trasę Turystyczną. Ówczesny burmistrz zaproponował nową, wyższą stawkę z tego tytułu, na co PTTK się nie zgodziło i nie opuściło zabytków, których zwiedzanie przyciąga ponad 120 tysięcy turystów rocznie.
Gdy nie było zbyt wielu turystów, nie było się o co kłócić. Odkąd jednak Sandomierz przyciągnął do siebie zwiedzających i w okresie letnim jest ich tak dużo, że ledwie mieszczą się w restauracjach i hotelach, władze miasta postanowiły zadbać o to, by wpływy z ich obecności trafiały do miejskiego budżetu. Samorząd Sandomierza w 2013 roku zdecydował, że chce, by wpływy z turystyki zasilały budżet miasta, a nie jak to dotąd było, konto PTTK. Za zgodą radnych miasto przejęło już zarząd nad Muzeum Okręgowym mieszczącym się w Zamku Królewskim, następnie wystąpiło o przekazanie Bramy Opatowskiej i Podziemnej Trasy Turystycznej. PTTK kluczy do zabytków nie oddało i sprawa trafiła do sądu.
Na środę, 16 marca, zaplanowana jest eksmisja PTTK z Bramy Opatowskiej. Po odzyskaniu obiektu przez miasto, zarząd na nim obejmie Sandomierskie Centrum Kultury. Spór o prawa do Podziemnej Trasy Turystycznej jeszcze się toczy w sądzie, ale nie wykluczone, że skończy się równie korzystną dla miasta decyzją.
mrok


