
UNIA LESZNO – PGE MARMA RZESZÓW. Mistrz Polski nie popisał się wczoraj i na starcie z rzeszowskim beniaminkiem przygotował… tor do motocrossu
Leszczynianie musieli się naprawdę mocno obawiać rzeszowskiego beniaminka, skoro przygotowali na wczorajszy mecz… tor do motocrossu. Dziurawa, nierównomiernie przyczepna nawierzchnia sprawiała wiele problemów i to nie tylko zawodnikom z Rzeszowa. Dziwi taki stan rzeczy, bowiem na normalnym torze Unia prawdopodobnie i tak dałaby radę PGE Marmie Rzeszów.
– Tor jest przyczepny, takiego się spodziewaliśmy. Każdy przygotowuje go pod siebie, a my musimy się do niego przystosować – mówił przed pierwszym biegiem szkoleniowiec PGE Marmy Rzeszów, Dariusz Śledź. – Pierwszy raz jeżdżę na takim torze. Zostało w niego wlane trochę za dużo wody – dodał z kolei lider gospodarzy, Janusz Kołodziej.
UNIA – PGE MARMA
56-31
UNIA
9. J. Hampel 11+2 (2*,1*,2*,3,3)
10. J. Pavlić 14 (3,2,3,3,3)
11. J. Kołodziej 13+2 (3,2*,3,3,2*)
12. D. Baliński 9+2 (1,3,2*,2*,1)
13. T. Batchelor 4 (d,3,1,w)
14. S. Musielak 2+1 (2*,0,0)
15. T. Musielak 3 (3,w,w)
PGE MARMA
1. L. Richardson 8 (1,1,3,1,2,0)
2. M. Kuciapa 0 (0,0,-,-)
3. R. Okoniewski 1 (0,1,0,0)
4. Ch. Harris 9 (2,2,1,2,0,2)
5. J. Crump 11+1 (3,3,2*,1,1,1)
6. D. Lampart 2+1 (1,d,d,1*)
7. Ł. Kret 0 (w,-,d)



One Response to "Parodia żużla w Lesznie"