
STALOWA WOLA. Rząd może dać pieniądze na Podkarpackiego Centrum Piłki Nożnej.
Miasto złożyło do Ministerstwa Sportu wniosek o dofinansowanie budowy Podkarpackiego Centrum Piłki Nożnej. Gdyby zyskał akceptację – a są na to duże szanse – rząd dołożyłby 20 mln zł do rozbudowy infrastruktury sportowej w Stalowej Woli. Drugie tyle dałoby miasto. Wystarczyłoby to nie tylko na budowę drugiej trybuny na stadionie przy ul. Hutniczej.
Na obietnicy budowy stadionu piłkarskiego Lucjusz Nadbereżny wjechał do gabinetu prezydenta miasta. Gdy zorientował się w finansach magistratu, prosił kibiców o cierpliwość. Teraz zaskoczył ich ciekawym pomysłem. I to pomysłem, którego realizacja jest bardzo realna.
Przedwojenny stadion jest przebudowywany w afrykańskim tempie. Poprzednia władza założyła, że będzie go budować za własne pieniądze, a tych w pierwszej wersji trzeba było mieć ponad 90 mln zł. Skończyło się na jednej trybunie za kilka mln zł. Potrzebą i to bardzo pilną, jest budowa trybuny głównej z całym zapleczem socjalnym. Pojawiła się możliwość, by taka stanęła za dwa lata. Pomijając, że będzie to rok wyborczy, to akuratnie w nim wypadnie też jubileusz 80-lecia miejscowego klubu „Stal”. Ależ byłby to prezent!
Ministerstwo Sportu zdecydowało się sfinansować kilka strategicznych inwestycji w kraju. Rząd ma na to pieniądze. Taką strategiczną inwestycją może być wspomniane centrum piłki nożnej. Ze względu na posadowienie, obsługiwać ono będzie organizacje piłkarskie (związki i kluby) z trzech województw: podkarpackiego, lubelskiego i świętokrzyskiego.
W złożonym przez miasto projekcie zasadniczą częścią jest budowa trybuny głównej stadionu przy ul. Hutniczej oraz wymiana płyty. Trybuna na 2 tys. miejsc, z lożą dla VIP-ów oraz szatniami, siłowniami i innymi potrzebnymi pomieszczeniami. Nowa płyta główna będzie podgrzewana i oświetlona. Cały projekt został wyceniony na 50 mln zł – 20 mln zł da rząd, 20 miasto, a niespełna 10 mln zł to podatek VAT, który zostanie zwrócony po zakończeniu inwestycji. Pozostaje teraz oczekiwać na decyzję ministra Witolda Bańki. Gdy będzie pozytywna, w przyszłym roku ruszą prace przy ul. Hutniczej.
Jerzy Mielniczuk


