
RZESZÓW. W kościele św. Trójcy nie będzie obchodów Triduum Paschalnego.
– W każdą niedzielę chodzę do kościoła św. Trójcy, ponieważ mieszkam bardzo blisko, a z racji wieku nie jest mi łatwo się przemieszczać. Niestety, podczas ostatnich ogłoszeń parafialnych dowiedziałam się, że w tym roku nie będzie u nas obchodów Triduum Paschalnego z powodu braku możliwości przygotowania Grobu Pańskiego. Dla młodych nóg spacer do fary czy bernardynów nie robi różnicy, ale dla starszych osób nie jest to takie proste – mówi nasza Czytelniczka, pani Maria z Rzeszowa.
Jak twierdzi wierna, problem jest po stronie grekokatolików, którzy nie pozwalają na przygotowanie świątyni do łacińskiej Wielkanocy i nie chcą przesunąć ikon, a bez tego jest za mało miejsca na dekoracje. – Żadnego zakazu z naszej strony nie ma – dementuje ks. dr Jarosław Storoniak, proboszcz parafii greckokatolickiej pw. Zaśnięcia Najświętszej Marii Panny w Rzeszowie. – Do tej pory Grób Pański mieścił się po prawej stronie prezbiterium, za balustradą i ikony nie mają z nim żadnego związku. Można przesunąć ambonę czy krzesła i w ten sposób zyskać potrzebną przestrzeń – dodaje.
W 2012 r. kościół św. Trójcy został przekazany diecezji greckokatolickiej jako kościół parafialny pw. Zaśnięcia Najświętszej Marii Panny w Rzeszowie. Umowa wzajemna przewiduje współużytkowanie tej świątyni przez obydwa obrządki, co do tej pory nie przeszkadzało żadnej ze stron. Porozumienie w sprawie przekazania budynku i dalszego użytkowania zostało podpisane przez 5 osób: proboszcza parafii greckokatolickiej, rektora kościoła św. Trójcy Świętej, proboszcza parafii farnej, na terenie której znajduje się świątynia, arcybiskupa przemyskiego greckokatolickiego i biskupa rzeszowskiego łacińskiego.
Przekazanie kościoła nastąpiło jako rekompensata za utraconą przez grekokatolików cerkiew na Zalesiu, którą po wojnie przejęła parafia rzymskokatolicka, na której zwrot się nie zgodziła. Posługę dla wiernych obrządku łacińskiego pełni ks. Władysław Stachnio, który jest jednocześnie kapelanem pobliskiego Klinicznego Szpitala Wojewódzkiego nr 1 im. F. Chopina w Rzeszowie.
– Są dwa poziomy porozumienia: pomiędzy biskupami o budynek świątyni oraz pomiędzy mną a ks. Władysławem Stachnio, rektorem kościoła św. Trójcy, co do konkretnych zasad współużytkowania. Ustaliliśmy m.in. godziny poszczególnych nabożeństw, obchodów świąt i adoracji, żeby nie kolidowały z sobą, a także podzieliliśmy obowiązki dbania o czystość świątyni. Uzgodniliśmy też, że katolicy obrządku łacińskiego mogą przygotowywać dekoracje świąteczne typu Grób Pański czy szopka bożonarodzeniowa – tłumaczy ks. Storoniak.
Wierni rzymskokatoliccy mają na sprawę nieco odmienne spojrzenie. – Nie chodzi o wywoływanie konfliktów między obrządkami w ramach jednego Kościoła, ale znam sprawę kościółka Św. Trójcy od dzieciństwa – mówi pan Marek, mieszkaniec Śródmieścia. – Wcześniej służył jako kaplica cmentarna, później został na długie lata zamknięty. Otwarto go ponownie w latach 80. i sporym wysiłkiem ówczesnego księdza rektora oraz wiernych został odrestaurowany. Dlatego, chociaż pewno nikt nie chce o tym mówić głośno, ludzie wciąż mają żal do władz kościelnych, że oddały ten zabytkowy budynek wspólnocie greckokatolickiej. Przecież tu zawsze gromadzili się rzymscy katolicy, a kościół od samego początku związany był ze Starym Cmentarzem – dodaje.
Kuria rzeszowska nie zabiera głosu w tej sprawie, ponieważ nie jest już właścicielem kościoła przy ul. Targowej. Z kolei ks. Władysław Stachnio przebywa obecnie na zwolnieniu lekarskim, dlatego nie udało nam się z nim skontaktować.
Magdalena Pachorek



9 Responses to "Wierni rzymskokatoliccy pokrzywdzeni przez ikony?"