– Lokomotiv priorytetem! O Rzeszowie na razie nie myślimy

- Mecz z Wandą to już historia i teraz trzeba się przygotować jak najlepiej do niedzielnego spotkania z Lokomotivem Daugavpils - przekonuje Marcin Rempała, najskuteczniejszy zawodników „Wilków” w inauguracyjnym spotkaniu Nice PLŻ. Fot. „Team Marcin Rempała”
– Mecz z Wandą to już historia i teraz trzeba się przygotować jak najlepiej do niedzielnego spotkania z Lokomotivem Daugavpils – przekonuje Marcin Rempała, najskuteczniejszy zawodników „Wilków” w inauguracyjnym spotkaniu Nice PLŻ. Fot. „Team Marcin Rempała”

ŻUŻEL. NICE PLŻ. Rozmowa z MARCINEM REMPAŁĄ, zawodnikiem KSM Krosno, który licencją żużlową zdawał w barwach Stali Rzeszów.

Marcin Rempała był najskuteczniejszym zawodnikiem KSM Krosno w inauguracyjnym meczu Nice PLŻ w Krakowie. Jego zdaniem, zaledwie 6-puntkowa porażka pod Wawelem, może dobrze wróżyć na kolejne spotkania. – Myślę, że z meczu w Krakowie możemy być zadowoleni. Na swój występ też nie mogę narzekać. Szkoda tylko tej porażki, bo z Wandą naprawdę można było wygrać – przekonuje MARCIN REMPAŁA, który już trzeci rok z rzędu broni barw krośnieńskich „Wilków”.

– Przed meczem w Krakowie byliście skazywani na pożarcie i 42 punkty, jakie zdobyliśmy pod Wawelem, bralibyście chyba w ciemno. Po meczu z Wandą pozostał jednak spory niedosyt…

– Zabrakło nam niewiele. Pokazaliśmy swoją moc i jeździło nam się w Krakowie dobrze. Należy jednak pamiętać, że to był nasz pierwszy mecz w tym sezonie, dodatkowo na wyjeździe, więc myślę, że zaprezentowaliśmy się całkiem nieźle.

– Katem „Wilków” okazała się w poniedziałek brytyjsko-duńska para: Chris Harris – Patrick Hougaard, która łącznie zdobyła dla Wandy aż 25 punktów!

– Na tę parę nie było mocnych. Wpływ na to miał z pewnością fakt, że zarówno Harris, jak i Hougaard wystąpili już w tym roku w kilku meczach i są bardziej od nas „wjeżdżeni” w sezon. My praktycznie zaczynaliśmy ligę z marszu, bez żadnego sparingu i po zaledwie kilku treningach.

– Gdyby mecz w Krakowie odbył się później, mógłby się zakończyć zwycięstwem KSM?

– Trudno powiedzieć, ale niewykluczone, że gdybyśmy do Krakowa pojechali np. miesiąc później, po paru sparingach, moglibyśmy się zaprezentować jeszcze lepiej. Jednak teraz możemy tylko gdybać. Mecz z Wandą to już historia i teraz trzeba się przygotować jak najlepiej do niedzielnego spotkania z Lokomotivem Daugavpils.

– Ze swojej formy (Rempała zdobył w Krakowie 10 punktów i 2 bonusy) możesz być chyba zadowolony?

– Na razie jest dobrze, ale będziemy pracować nadal, by było jeszcze lepiej, bowiem do ideału jeszcze trochę nam brakuje.

– Twój poniedziałkowy wynik dobrze wróży na czwartkowe eliminacje Złotego Kasku, które odbędą się właśnie w Krakowie…

– Dziś wystartuję na innych silnikach, niż w lidze. Po prostu chcę przetestować kolejne jednostki napędowe, więc jakoś specjalnie nie nastawiam się na dobry końcowy wynik. Nie oznacza to jednak, że nie powalczę o awans, jeśli nadarzy się taka okazja.

– W niedzielę inauguracja sezonu ligowego na torze w Krośnie. Mecz z Lokomotivem wydaje się być jeszcze trudniejszy, niż spotkanie z Wandą…

– Zdajemy sobie doskonale sprawę z ciężaru gatunkowego tego spotkania i oczekiwań kibiców. Będzie to dla nas bardzo trudny mecz. Moim zdaniem Daugavpils dysponuje najrówniejszym składem w całej Nice PLŻ. My z kolei tak na dobrą sprawę jeszcze nie jeździliśmy w tym roku w Krośnie, więc jutro i pojutrze musimy się jak najlepiej dopasować do naszego toru, żeby w niedzielę nie było niespodzianek.

– Sezon 2016 będzie dla Ciebie już trzecim, spędzonym w barwach KSM Krosno. Można z tego wywnioskować, że czujesz się dobrze, jako „Wilk”?

– Na razie jestem zadowolony z okresu, spędzonego w Krośnie. Fajnie, że w tym roku połączyli Nice PLŻ i PLŻ2, dzięki czemu mamy okazję do częstszych startów. Będzie zatem okazja, by pokazać się z dobrej strony, co w przyszłości być może zaowocuje kontraktem w PGE Ekstralidze.

– 10 kwietnia wraz z krośnieńską drużyną przyjedziesz do Rzeszowa na pojedynek ze Stalą, w barwach której zdawałeś licencję żużlową. Czujesz już powoli atmosferę derbów Podkarpacia?

– Na razie koncentrujemy się na niedzielnym pojedynku. W tej chwili Lokomotiv jest priorytetem, o Rzeszowie na razie nie myślimy. Chcemy wygrać najbliższy mecz i w dobrych humorach jechać na derby do Rzeszowa.

Rozmawiał Marcin Jeżowski

Leave a Reply

Your email address will not be published.