Nie dla drugiego Salwadoru

Kilkudziesięciu przeciwników zaostrzenia ustawy aborcyjnej pikietowało przed Urzędem Wojewódzkim w Rzeszowie. Fot. Paweł Bialic
Kilkudziesięciu przeciwników zaostrzenia ustawy aborcyjnej pikietowało przed Urzędem Wojewódzkim w Rzeszowie. Fot. Paweł Bialic

RZESZÓW. Kilkudziesięciu działaczy partii Razem i jej zwolenników protestowało w niedzielę przeciwko planom całkowitego zakazu aborcji.

„Wasza ustawa łamie nasze prawa”, „Nie chcemy drugiego Salwadoru”, „Nie dla represji, tak dla edukacji”, „Nie dla torturowania kobiet”, „Decyzja o macierzyństwie to decyzja kobiety, a nie prokuratora” – takie hasła skandowali przed Urzędem Wojewódzkim w Rzeszowie, trzymając w rękach wieszaki, przeciwnicy zaostrzenia prawa antyaborcyjnego.

Zaostrzenia chcą organizacje pro-life na czele z Fundacją Pro Prawo do Życia, która zawiązała Komitet Inicjatywy Ustawodawczej. Jej działacze złożyli w Sejmie projekt nowelizacji ustawy antyaborcyjnej, która całkowicie zakazuje kobietom przerywanie ciąży.

Popiera to także Episkopat Polski, bo „w kwestii aborcji nie można poprzestać na obecnym kompromisie”. Episkopat zaapelował do rządu, by podjął „działania mające na celu pełną prawną ochronę życia nienarodzonych”. Projekt zaostrzający prawo antyaborcyjne poparł Jarosław Kaczyński, prezes PiS, oraz premier Beata Szydło.

Polskie prawo obecnie dopuszcza przerywanie ciąży w trzech przypadkach: gdy ciąża zagraża życiu kobiety; gdy ciąża jest efektem przestępstwa, np. gwałtu; a także, gdy płód jest ciężko lub nieodwracalnie uszkodzony. Przeciwnicy zaostrzenia obecnej ustawy uważają, że zakazanie obecnego „minimum” to „już łamanie praw człowieka i zwykłe tortury”.

Nie dla torturowania kobiet
Pomysł zaostrzenia ustawy, która obowiązuje od 1993 r., wywołał oburzenie wśród organizacji broniących praw kobiet: Partii Razem (organizatora niedzielnych protestów pod hasłem „Nie dla torturowania kobiet!”), Stowarzyszenia Obywatelski Rzeszów oraz Stowarzyszenia na Rzecz Kobiet „Victoria” i podkarpackiego Kongresu Kobiet.

Działacze partii Razem twierdzą, że projekt ustawy o całkowitym zakazie aborcji jest „pogwałceniem praw człowieka definiowanych przez ONZ, a także praw reprodukcyjnych i seksualnych”.

– Większa część naszego społeczeństwa ma zostać traktowana jak inkubator, uprzedmiotowiana, zmuszona do porodu nawet za cenę zagrożenia zdrowia i życia. Kobiety będą zmuszone do rodzenia dzieci gwałcicielom, do rodzenia dzieci skazanych na długą agonię, z letalnymi wadami. Doprowadzi to do zakazu badań prenatalnych. Stanowczo przeciw temu protestujemy – mówił Tomasz Grzyb, członek zarządu Razem na Podkarpaciu.

W Internecie na Facebooku prowadzona jest akcja „Wyślij wieszak Pani Premier”. „Wieszak to takie najprostsze, najstraszniejsze narzędzie, którym „w podziemiu” dokonuje się aborcji. Najczęściej ze skutkiem śmiertelnym i dla kobiety, i dla płodu” – twierdzą autorzy akcji.

Anna Moraniec

Protest2 Protest1

8 Responses to "Nie dla drugiego Salwadoru"

Leave a Reply

Your email address will not be published.