
PRZEMYŚL. Skatowany chłopak jest częściowo sparaliżowany…
Policjanci podkreślają, że tak brutalnego napadu jak ten, do którego doszło w Przemyślu na ul. Bema, nie było już od wielu lat. 16-latek został tak skatowany, że pękły mu kości czaszki, ma uszkodzony mózg, a jego stan był tak poważny, że lekarze podjęli decyzję o przetransportowaniu chłopaka z Przemyśla do szpitala w Rzeszowie.
– Mogę na razie jedynie potwierdzić, że doszło do brutalnego pobicia w Przemyślu, a policjanci intensywnie pracują nad zatrzymaniem sprawców tego zdarzenia – mówi podkomisarz Bogusława Sebastianka, oficer prasowy przemyskiej policji.
Skakali chłopakowi po głowie
Całą bandycką akcję zarejestrowały kamery monitoringu. Nam udało się zdobyć informacje, jaki przebieg miało zdarzenie. Do pobicia doszło w ubiegły wtorek około godziny 15 na wąskiej ulicy Bema. Do 16-latka podjechał samochód, z którego wyskoczyło trzech napastników ubranych w czarne kominiarki. Chłopak zaczął uciekać, a oprawcy dopadli go tuż przy budynku lokalu gastronomicznego. Nic do niego nie mówili, tylko od razu go popchnęli. Ten upadł na ziemię, a wówczas bandyci zaczęli przez około 15 sekund kopać i skakać mu po głowie. Ci, którzy widzieli nagarnie z monitoringu, mówią, że to właściwie cud, iż chłopiec nie zmarł na miejscu.
Stan bardzo ciężki
Do przyjazdu karetki chłopakowi pomagali okoliczni mieszkańcy. Jego stan był bardzo poważny. Miał pogruchotaną czaszkę i uszkodzony mózg. Lekarze z Przemyśla podjęli decyzję o przetransportowaniu ofiary pobicia do Rzeszowa. W rzeszowskim szpitalu nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że chłopak przeszedł zabieg trepanacji czaszki i był utrzymywany przez kilka dni w stanie śpiączki. Przytomność już odzyskał, ale doznał częściowego paraliżu.
Jaki był motyw sprawców? Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że skatowanemu chłopakowi nic nie zostało zabrane, 16-latek nie kibicował żadnej z przemyskich drużyn. Jedna z wersji jednak zakłada, że brutalnego pobicia dokonali kibole jednego z przemyskich klubów, którzy chcieli… kogoś pobić. Nieważne, kogo.
Dopadną ich nawet na końcu świata
Dla policjantów z Przemyśla ta sprawa to priorytet. W sprawę zaangażowanych jest wielu funkcjonariuszy, nie tylko kryminalnych i dochodzeniowców, ale także wielu policjantów z innych wydziałów. – Dla nas to priorytet i nie odpuścimy. Mogą uciekać, ukrywać się, mogą zapaść się pod ziemię. Nieważne. I tak ich dopadniemy, to tylko kwestia czasu – mówią przemyscy funkcjonariusze.
Śledztwo w tej sprawie prowadzi już przemyska prokuratura. Bandyci po zatrzymaniu usłyszą prawdopodobnie zarzut pobicia, którego skutkiem jest ciężki uszczerbek na zdrowiu. Niewykluczone jednak, że kwalifikacja czynu może zmienić się na usiłowanie zabójstwa, za co grozi kara nie mniejsza niż 8 lat więzienia, a nawet dożywocie.
Grzegorz Anton



7 Responses to "Brutalne pobicie w Przemyślu. 16-latek w bardzo ciężkim stanie"