
KRASNE. Rodzeństwo ze Śląska chciało najpewniej zarobić na krajance tytoniowej z przemytu. Dzięki strażnikom granicznym z Jasionki „zarobiło” akt oskarżenia. Kontrabanda, którą wiozło warta jest około 340 tys. złotych.
Strażnicy zatrzymali mercedesa valeo na śląskich tablicach do kontroli w Krasnem. Prowadził go 23-letni katowiczanin, który podróżował z rok starszą siostrą. Okazało się, że w części ładunkowej samochodu jest 16 worków foliowych z krajanką tytoniową, w sumie ważącą niemal 439,5 kilograma.
Młode rodzeństwo Ślązaków usłyszano już zarzuty dotyczące przewożenia wspólnie i w porozumieniu wyrobów tytoniowych bez polskich znaków skarbowych akcyzy. Czynem swym narazili Skarb Państwa na stratę rzędu około 340 tys. złotych. Oboje przyznali się do winy i akt oskarżenia trafił już do Sądu Rejonowego w Rzeszowie.
emka



