Nie wiadomo, kto odpowiada za fuszerkę

Pytany, kto odpowiada za fuszerkę podczas budowy windy w SCK, miasto czy projektant, wiceprezydent Tadeusz Siemek odpowiada: - Trudno to określić. Projektant dysponował dokumentacją, której miał prawo zaufać. Fot. Paweł Galek
Pytany, kto odpowiada za fuszerkę podczas budowy windy w SCK, miasto czy projektant, wiceprezydent Tadeusz Siemek odpowiada: – Trudno to określić. Projektant dysponował dokumentacją, której miał prawo zaufać. Fot. Paweł Galek

MIELEC. Kosztowna winda.

Dodatkowe 20 tys. zł kosztowała podatników fuszerka, jakiej dopuścił się wykonawca budowy windy osobowo-towarowej przy Samorządowym Centrum Kultury w Mielcu.

W trakcie wykonywania robót okazało się, że projektant jakby niedokładnie opisał same fundamenty – tłumaczył wiceprezydent Tadeusz Siemek. – Po odkrywce okazało się, że fundamenty są inne, niż było to zapisane w projekcie. A więc były przeróbki prawdopodobnie na etapie wykonawstwa. W związku z tym nastąpiła generalna przerwa w budowie windy. Następnie zostało to przeprojektowane i stąd kwota, którą musimy dopłacić – wyjaśnia.

Od inwestycji odcina się prezydent Daniel Kozdęba. Przypomina, że winda przy SCK była projektowana, kiedy on jeszcze nie był włodarzem miasta. Kto więc odpowiada za fuszerkę? – Trudno powiedzieć – mówi Siemek. – Projektant dysponował dokumentacją, której miał prawo zaufać. Gdyby chciał robić odkrywkę, musiałby zdemolować pół chodnika i wykonać trzymetrowe wykopy. Stąd bazował na dokumentach, jakie miał – dodał.

Na tym nie koniec słów krytyki pod adresem kosztującej ponad 300 tys. zł inwestycji. Podstawowy zarzut dotyczy faktu, że winda nie służy mieszkańcom, w tym osobom starszym i niepełnosprawnym, tylko transportowi rekwizytów, sprzętu i elementów scenerii.

pg

2 Responses to "Nie wiadomo, kto odpowiada za fuszerkę"

Leave a Reply

Your email address will not be published.