
PODKARPACIE, KRAJ. Ministerstwo Sprawiedliwości przygotowuje reformę sądownictwa.
Ministerstwo Sprawiedliwości przygotowuje reformę sądownictwa. Zamiast trzech szczebli będą tylko dwa: okręgowy i apelacyjny. Nie będzie już sądów rejonowych, które zostaną przemianowane na okręgowe. Zdaniem resortu, zarządzanie w sądownictwie będzie łatwiejsze.
Zamiast 321 sądów rejonowych i 45 okręgowych miałoby być 170 okręgowych. Część sądów najniższego szczebla – rejonowych – zmieniłoby nazwę na okręgowe, a reszta w mniejszych miejscowościach stałaby się wydziałami sądów okręgowych. Zwiększyłaby się też liczba sądów apelacyjnych – z 11 do 44.
– Większe sądy okręgowe w miejscowościach, w których dotychczas nie było sądów apelacyjnych, zostaną właśnie w nie przekształcone – informuje Łukasz Piebiak, wiceminister sprawiedliwości. – Co do liczby sądów okręgowych, trwają analizy.
Nieoficjalnie mówi się, że ma ich być w sumie ok. 170. Prawdopodobnie nastąpi proste zastąpienie sądów rejonowych okręgowymi lub też najmniejsze obecnie sądy rejonowe staną się wydziałami sądów okręgowych.
Część sędziów uważa, że obecna struktura sądów jest zbyt rozbudowana. Jednocześnie nie wyobrażają sobie, żeby sprawnie udało się przeprowadzić takie zmiany. Nie jest możliwe bowiem zamknięcie sądów na czas przeprowadzki. Z danym ogólnopolskich wynika, że w 2015 r. do sądów wpłynęło 15,2 mln spraw – to o 3,5 proc. więcej niż w 2014 r. Sądy nie radzą sobie z coraz większym wpływem spraw.
Nie likwidacja tylko zmiana nazwy?
Poseł Andrzej Matusiewicz z Przemyśla zaprzecza informacjom mediów, że sądy rejonowe zostaną zlikwidowane. Raczej – jak przekonuje – te zmiany trzeba określić jako zmianę nazwy dla tych sądów.
– Sądy rejonowe nie zostaną zlikwidowane, a jedynie zmieniona zostanie ich nazwa – poinformował Andrzej Matusiewicz, poseł PiS, wiceprzewodniczący sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka. – Na razie projekt reformy wymiaru sprawiedliwości jest w zalążku. Nie są znane szczegóły tego projektu. Zanim trafi on do Sejmu – musi przejść procedurę międzyresortową, później przyjęty przez Radę Ministrów, biuro legislacyjne i dopiero wtedy będzie można nad tą ustawą głosować.
Niepokój samorządowców
Władze powiatowe w różnych rejonach Podkarpacia są zaniepokojeni pomysłem Ministerstwa Sprawiedliwości.
– Nie jestem przekonany co do rozwiązania dotyczącego likwidacji sądów rejonowych – mówi Adam Krzysztoń, starosta łańcucki. – W łańcuckiej prokuraturze i sądzie jest dużo spraw rozpatrywanych. Tutejszy sąd działa skutecznie i jeżeli przestanie istnieć, to będzie to niekorzystne dla mieszkańców. Jego podległość pod jakiś sąd okręgowy to złe rozwiązanie.
Mariusz Andres



8 Responses to "Sądy okręgowe zamiast rejonowych"