Czekanie na cud

Fot. PAP
Fot. PAP

SIATKÓWKA. PLUSLIGA. Czy PGE Skra przegra seta z BBTS-em?

Pomimo wygranej w Gdańsku z Lotosem Trefl w swoim ostatnim meczu fazy zasadniczej, siatkarze Asseco Resovii nie są pewni gry w finale z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle. – Nic już nie jest w naszych rękach – mówi trener rzeszowian, Andrzej Kowal, a Fabian Drzyzga dodaje. – Nie ma co ukrywać, będziemy obserwować Skrę w pojedyneku z Bielskiem i czekać na jakieś cuda.

Jeśli bełchatowianie w sobotnim meczu wygrają bez starty seta, to wówczas oni zagrają w finale PlusLigi z ZAKSĄ (będą mieli lepsze ratio setów od Asseco Resovii). – Nie chcę nic ujmować Bielsku, ale nie daję im za dużych szans, żeby wygrali w Bełchatowie seta – mówi Fabian Drzyzga, rozgrywający mistrzów Polski. – Skra na własnym terenie jest często nie do zatrzymania. Będą wiedzieli o co grają, więc wątpię, że popuszczą w którymkolwiek momencie. Niestety, przez to, co wykonaliśmy albo nie wykonaliśmy u siebie z Będzinem, mogliśmy się już po meczu w Gdańsku cieszyć z awansu do finału, ale tak nie jest. Nie będziemy nad tym płakać, bo to już za nami. Koncentrujemy się teraz tylko i wyłącznie na Final Four LM – mówi rozgrywający mistrzów Polski, którzy w sobotę liczyć będą, że się noga rywalom powinie.

– Nie życz drugiemu, co tobie niemiłe – mówi Krzysztof Ignaczak, libero Asseco Resovii. – Jeśli wygrają 3-0, to znaczy, że zasłużyli na ten finał i nie ma co tutaj roztrząsać innych sytuacji, bo było wiele innych możliwości, gdzie mogliśmy wykorzystać swoją szanse, ale tego nie zrobiliśmy – stwierdza libero ekipy z Rzeszowa.

– Frustrujące może być to, że przez cały sezon się walczyło, a wszystko na koniec sprowadza się do jednego przegranego seta – mówi Thomas Jaeschke. – Oczywiście było wiele takich setów, które powinniśmy wygrać, ale tego nie zrobiliśmy. Fajnie byłoby mieć kontrolę nad tym, co się wydarzy, ale nie mamy już na to wpływu i czekamy, co się stanie…

Rafał Myśliwiec

3 Responses to "Czekanie na cud"

Leave a Reply

Your email address will not be published.