
WARSZAWA. Wycofali się z lipcowej reformy sądów.
Już 15 kwietniu w życie ma wejść nowa-stara procedura karna. Nowy rząd wycofał się ze zmian wprowadzonych przez poprzednia ekipę w lipcu ubiegłego roku, które wywracały do góry nogami sposób prowadzenia spraw karnych i wprowadzały na polski grunt obce w tej kwestii anglosaskie wzory.
Jeszcze poprzednia ekipa rządowa, mimo licznych głosów krytyki, wprowadziła zmianę sposobu procedowania spraw karnych w Polsce, wprowadzając tzw. proces kontradyktoryjny, gdzie sędzia pełnił rolę bezstronnego arbitra rozsadzającego spór między oskarżeniem a obroną. Taki model procesu znany był w Polsce z amerykańskich filmów.
Nowy rząd już w styczniu wprowadził przepisy przywracające stare ugruntowane w Polsce rozwiązania. Od 15 kwietnia sędziowie odzyskali inicjatywę procesową, co znaczy, że odzyskają prawo do powoływania świadków, biegłych i dowodów. Sędzia ma znowu dążyć do wyjaśnienia okoliczności i prawdy, a nie tylko biernej oceny dowodów przedstawionych przez strony.
Strona rządowa argumentowała, że reforma z lipca 2015 r. dawała szersze uprawnienia podejrzanym kosztem pokrzywdzonych. Poprzednie przepisy na uprzywilejowanej pozycji stawiały osoby bogate, które stać było na najlepsze kancelarie adwokackie, powoływanie prywatnych biegłych czy detektywów.
Artur Getler



4 Responses to "Zlikwidują proces „po amerykańsku”"