Bartosza Kurka atak na Hiroszimę

Fot. Paweł Bialic
Fot. Paweł Bialic

SIATKÓWKA. Czy zespół JT Thunders Hiroszima skusi atakującego Asseco Resovii?

Bartosz Kurek jest jedną z najjaśniejszych postaci PlusLigi. Po udanym sezonie reprezentacyjny jako atakujący, kolejny bardzo dobry zalicza w lidze. Świetna postawa 27-letniego zawodnika Asseco Resovii została zauważona nawet w Japonii, skąd otrzymał lukratywną ofertę.

– Wiem, że przede mną wciąż dużo pracy i wiele do poprawy na tej cały czas dla mnie nowej pozycji. Zbieram powoli doświadczenie, uczę się nowych rzeczy. Staram rozwijać się i myślę, że idę w dobrym kierunku. Mam nadzieję, że niedługo przyjdą za tym dobre wyniki i osiągnięcia – mówił w jednym z wywiadów Bartosz Kurek, który z Asseco Resovią przed sezonem podpisał roczny kontrakt z opcją przedłużenia na kolejny. Na razie jednak zawodnik, jak niedawno podkreślał, nie zaprząta sobie głowy kontraktami. – To jest kluczowy moment sezonu i ważne jest, żeby się skoncentrować i zaprezentować jak najlepszą siatkówkę, i to jest teraz priorytetem – mówił Kurek, który, jak wszystko wskazuje, po sezonie pożegna się z klubem z Rzeszowa.

W miejsce Visotto
Nobuaki Setogawa, japoński dziennikarz, który też zajmuje się sprawami siatkarzy z Europy grających w jego kraju, potwierdził duże zainteresowanie ze strony JT Thunders Hiroszima. Klub z tego liczącego pond 1,2 mln mieszkańców miasta przed rokiem zdobył tytuł mistrza kraju, ale niedawno zakończony sezon nie należał do udanych, bowiem zespół zajął tylko 6., przedostatnie miejsce. Japończycy chcą odzyskać mistrzostwo i dlatego też zamierzają sprowadzić Bartosza Kurka. Polski atakujący (właśnie zawodnicy z ww. pozycji mają największe wzięcie w Kraju Kwitnącej Wiśni) ma zastąpić Brazylijczyka Leandro Visotto, który przez dwa sezony bronił barw klubu z Hiroszimy, a wcześniej grał tam Chorwat Igor Omrčen. Szkoleniowcem ekipy „Grzmotów” jest Czarnogórzec Veselin Vuković, choć nie wiadomo, czy po słabym sezonie pozostanie on na stanowisku.

600 tys. euro
Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że Kurek za podpisanie rocznego kontraktu ma otrzymać nawet 600 tys. euro. – W Japonii obcokrajowcy zarabiają bardzo dobrze, bo miejscowa liga nie jest aż tak renomowana jak najlepsze w Europie i kluby muszą czymś przyciągnąć gwiazdy – mówi Setogawa. Do tej pory do japońskiej V. Premier League trafiali zawodnicy po trzydziestce, choć zdarzały się przypadki, że byli też młodsi. W 2007 roku do Panasonic Panthers Osaka trafił z Modeny mający wówczas 23 lata dobrze znany w naszym kraju Brazylijczyk Filipe Fonteles i grał tam dwa lata. Również jako 23-latek z Włoch do Kraju Kwitnącej Wiśni wyjechał atakujący reprezentacji Serbii, Dean Bojović. W zespole Toray Arrows Mishima grał przez siedem lat, a w ub. seoznie zakończył tam przygodę z siatkówką.

Najwyższa klasa rozgrywkowa w Japonii liczy tylko osiem drużyn, w związku z tym sezon kończy się znacznie wcześniej niż w Europie. – Dlatego też wielu obcokrajowców po zakończeniu rozgrywek podpisuje jeszcze kontrakty i gra w innych klubach. Tak jak Matej Kazijski, który występował w barwach JTEKT Stings Kariya, a teraz wrócił na końcówkę sezonu do Trento. Nie inaczej pewnie będzie w przypadku Kurka – mówi Nobuaki Setogawa.

Rafał Myśliwiec

3 Responses to "Bartosza Kurka atak na Hiroszimę"

Leave a Reply

Your email address will not be published.