Poczwórne emocje

Do podkarpackiego finału I ligi, drużynom z Krosna i Łańcuta pozostał już tylko jeden krok, jakim będzie pokonanie półfinałowych rywali z Tychów i Warszawy. Fot. Wit Hadło
Do podkarpackiego finału I ligi, drużynom z Krosna i Łańcuta pozostał już tylko jeden krok, jakim będzie pokonanie półfinałowych rywali z Tychów i Warszawy. Fot. Wit Hadło

KOSZYKÓWKA. I LIGA MĘŻCZYZN. GKS Tychy w Krośnie, Legia Warszawa w Łańcucie – walkę o finał czas zacząć.

Miasto Szkła Krosno i Max Elektro Sokół Łańcut dwoma meczami przed własną publicznością rozpoczną walkę o awans do wielkiego finału zaplecza TBL. Zwycięzca fazy zasadniczej z Krosna skonfrontuje swoje siły z GKS-em Tychy, z kolei do Łańcuta zawita warszawska Legia, w składzie z Cezarym Trybański, pierwszym Polakiem w NBA.

Miasto Szkła Krosno jak burza przeszło przez ćwierćfinałową rywalizację z Doralem Nysą Kłodzko, wygrywając ją pewnie 3-0. Teraz poprzeczka idzie zdecydowanie wyżej do góry. Wprawdzie to nie Krosno, ale Krosna mają się bać, ale w ekipie Michała Barana nie ma mowy o lekceważeniu rywale, którego krośnianie w fazie zasadniczej pokonali dwukrotnie (78:69 u siebie i 90:51 na wyjeździe): – Przygotowujemy się solidnie do tych spotkań, oglądaliśmy mecze przeciwnika, a trenerzy krystalizują taktykę na te mecze. To będzie na pewno inny przeciwnik, niż Kłodzko. Bardziej poukładany, z bardziej ogranymi zawodnikami. Zrobimy jednak wszystko, żeby do tego finału awansować. Skupiany się na naszej rywalizacji, ale gdzieś tam spoglądamy też na drugą parę półfinałową. Jednak do tego, co będzie za 2, 3 tygodnie, na razie podchodzimy ze spokojem – mówi przed kolejnym „Białym szaleństwem” w Krośnie kapitan Miasta Szkła, Dariusz Oczkowicz. Tyszanie, mimo iż do ćwierćfinałów przystępowali z teoretycznie gorszej pozycji (5. miejsce),  uporali się w 4 meczach ze Zniczem Pruszków. W szeregach GKS-u występują w tym sezonie doskonale znani w naszym regionie koszykarze, jak chociażby Wojciech Barycz (Tarnobrzeg), Tomasz Deja (Krosno), Piotr Hałas (Łańcut), Karol Szpyrka (Rzeszów, Stalowa Wola, Tarnobrzeg, Łańcut) czy Marek Piechowicz (Stalowa Wola i Tarnobrzeg). Liderem ekipy z Tychów jest ten pierwszy, który średnio zdobywa ponad 13 punktów na mecz.

Zatruty Sokół gotowy na Legię

Niewiele brakowało, a Max Elektro Sokół Łańcut swoją ćwierćfinałową rywalizację z Pogonią Prudnik zakończyłby dopiero w minioną środę. Po dwóch zwycięstwach przed własną publicznością, podopieczni Dariusza Kaszowskiego przegrali mecz nr 3 w Prudniku, a zwycięstwo w ćwierćfinałowej rywalizacji zapewnili sobie w minioną niedzielę, rzutem za trzy punkty w wykonaniu Adriana Mroczka-Truskowskiego. Teraz do Łańcuta przyjeżdża wielka Legia, która na ten sezon miała mocarne plany z awansem do TBL na czele. Sezon zasadniczy zweryfikował jednak optymistyczne nastroje w stolicy, bowiem Legia grała słabo i wyraźnie ustąpiła pola drużynom z Krosna i Łańcuta. – W miniony weekend trochę sponiewierało nas zatrucie pokarmowe, na które skarżyło się aż 9 zawodników. Całe szczęcie, że nie musieliśmy grać w środę i w miarę spokojnie mogliśmy się przygotowywać do meczów z Legią. Jest trochę obaw o dyspozycję zawodników, ale myślę że półfinały wyzwolą w nich tyle energii, że damy radę. Szykuje się kolejne święto koszykówki w Łańcucie i fajnie byłoby potem jechać do Warszawy z dwoma zwycięstwami na koncie – mówi Dariusz Kaszowskie, opiekun ekipy z Łańcuta. W sezonie zasadniczym, łańcucianie przegrali w stolicy 60:71, by pokonać Legię przed własną publicznością 73:54. Liderem ekipy ze stołecznego miasta jest Adam Parzych (12,3 pkt/mecz).

MS KROSNO – GKS TYCHY, sobota i niedziela godz. 18

ME SOKÓŁ – LEGIA, sobota i niedziela godz. 17.30

mj

Leave a Reply

Your email address will not be published.