
PRZEMYŚL. Lubelska Prokuratura Apelacyjna stawia byłemu politykowi PSL aż 16 zarzutów.
W piątek o godz. 11. rusza w przemyskim Sądzie Okręgowym proces, w którym jednym z oskarżonych jest Mirosław K., były marszałek województwa podkarpackiego, a wcześniej wojewoda podkarpacki z rekomendacji PSL. Lubelska Prokuratura Apelacyjna stawia K. aż 16 zarzutów: od korupcji, poprzez płatną protekcje i nadużywanie władzy, po gwałt. Razem z nim na ławie oskarżonych zasiądzie jeszcze 8 osób powiązanych głównie z korupcyjnymi „przekrętami” eksmarszałka.
Sprawa jest głośna od trzech lat, kiedy to w kwietniu 2013 roku ówczesnego marszałka zatrzymało CBA. Wpłacił 100 tys. złotych poręczenia majątkowego i wyszedł z aresztu. Wkrótce sejmik odwołał go z funkcji marszałka, a koalicja PO-PSL-SLD rozpadła się. Tymczasem lubelska Prokuratura Apelacyjna pracowała nad aktem oskarżenia. A ten zawiera aż 16 ciężkich zarzutów. Śledczy zarzucają K. m.in. przyjmowanie licznych łapówek pod rożnymi postaciami, korupcję, wpływanie na decyzje i działania podległych mu pracowników, a także molestowanie i w końcu gwałt na podwładnej. To ostatnie dotyczy okresu odległego, bo lat 1999 – 2001, kiedy to Mirosław K. pracował w jednym ze starostw powiatowych Podkarpacia. Były marszałek i wojewoda nie przyznał się do żadnego z zarzucanych mu czynów. Jeśli przed sądem zostanie dowiedziona jego wina, grozi mu 12 lat więzienia. Zdaniem oskarżenia, niektóre z przestępczych zachowań Mirosława K. o charakterze korupcyjnym dotyczyły działań wobec podległych mu urzędników. W innych przypadkach K. podejmował się załatwienia konkretnych spraw, z reguły finansowych, w jednostkach samorządowych woj. podkarpackiego, które formalnie nie podlegały marszałkowi.
Chodziło o łapówki lub obietnice otrzymania określonych korzyści w zamian za przyspieszenie pewnych spraw, wywarcie wpływu na urzędników, by wydali określone decyzje czy podjęli określone działanie. W kilku przypadkach miały to być korzyści osobiste w postaci stosunków seksualnych w zamian za odzyskanie utraconego prawa jazdy i za załatwienie pracy określonej osobie w podległym Mirosławowi K. urzędzie, a następnie zwolnienie tej osoby.
Obok. K. na ławie oskarżonych zasiądzie jeszcze 8 osób. Wszystkie są bezpośrednio lub pośrednio powiązane z dawaniem łapówek K. Prokuratura zarzuca im płatną protekcję i przekupywanie funkcjonariuszy publicznych. Trzech z nich to podkarpaccy przedsiębiorcy, dwóch – byli samorządowcy. Pozostali oskarżeni to osoby, które bezpośrednio lub pośrednio były powiązane z wręczaniem lub obiecywaniem korzyści majątkowych Mirosławowi K. Prokuratura oskarżyła ich o przestępstwa m.in. płatnej protekcji i przekupstwa funkcjonariuszy publicznych.
Trzech z nich to przedsiębiorcy działający na terenie województwa podkarpackiego, z których jeden ma zarzut wyłudzenia 500 tysięcy złotych dotacji z PFRON na fikcyjne miejsca pracy w prowadzonym przez niego zakładzie pracy chronionej.
Dwaj oskarżeni to: były burmistrz Ustrzyk Dolnych Henryk S. oraz były sekretarz urzędu tego miasta Jan B., którym prokuratura zarzuciła opłacanie z budżetu miasta w latach 2008 – 2009 wypoczynku Mirosławowi K. w pensjonacie i gospodarstwach agroturystycznych.
Trzech spośród oskarżonych przyznało się do winy i złożyło do sądu wnioski o dobrowolne poddanie się karze bez przeprowadzania procesu. Uzgodnili z prokuratorem kary więzienia w zawieszeniu.
Akt oskarżenia przeciwko K. wpłynął wiosną zeszłego roku do Sądu Okręgowego w Rzeszowie, ten jednak uznał, że właściwszy do orzekania w sprawie eksmarszałka będzie sąd przemyski. A ten z kolei zwrócił się do Sądu Najwyższego z zapytaniem, czy powinien się ze sprawy wyłączyć z uwagi na to, że część sędziów przemyskiej „okręgówki” miało z K. oficjalne kontakty w czasie, gdy był on wojewodą i marszałkiem. SN uznał, że takiej potrzeby nie ma i 55 tomów akt jawnych oraz 14 niejawnych wpłynęło ostatecznie do Sądu Okręgowego w Przemyślu.
Proces, który rusza w piątek, na pewno nie zakończy się szybko. Prokuratura zawnioskowała o przesłuchanie 111 świadków.
Monika Kamińska



6 Responses to "Rusza proces z udziałem Mirosława K."