
KOLBUSZOWA. Od pewnego czasu nieoficjalnie mówi się o narastających długach Fundacji na rzecz Kultury Fizycznej i Sportu w Kolbuszowej, która w imieniu gminy zarządza obiektami sportowo-rekreacyjnymi, hotelem i restauracją przy ul. Wolskiej.
Michał Karkut, sołtys Kolbuszowej Górnej i kibic sportowy, twierdzi, że jest to aż 170 tys. zł na minusie.
– Na pewno nie mamy aż tak dużego zadłużenia, o którym wspominał pan sołtys – oznajmił Grzegorz Romaniuk, prezes fundacji, na ostatniej sesji Rady Miejskiej. – Jeśli mamy długi, to są one wynikiem zmiany systemu ogrzewania i zwiększenia kubatury naszych obiektów. Poza tym ogromne pieniądze wydaliśmy w ub.r. na wodę. Była wówczas susza i chcieliśmy zabezpieczyć nasze boiska tak, aby były one na najwyższym poziomie – wyliczał.
Nie przekonał tym jednak Karkuta: – Ciekawe było wymiganie się od odpowiedzi o finanse fundacji. Nawet przewodniczący rady nie chciał o tym dyskutować. Widać, że jest olbrzymi problem, który trzeba zamieść pod dywan – komentował sołtys na swoim blogu. – Ponad 150 tys. na minusie to dla takiej fundacji koszmar… Ciekawe, kiedy pojawią się problemy z wypłatami pensji dla pracowników: już w kwietniu czy dopiero w maju?
pg



One Response to "Zarządca obiektów sportowych utonie w długach?"