Orzeł odleciał „Wilkom”

Krośnieńscy żużlowcy nie sprawili wczoraj pożegnalnego prezentu trenerowi Ireneuszowi Kwiecińskiemu i przegrali mecz z Orłem Łódź. Fot. Wit Hadło
Krośnieńscy żużlowcy nie sprawili wczoraj pożegnalnego prezentu trenerowi Ireneuszowi Kwiecińskiemu i przegrali mecz z Orłem Łódź. Fot. Wit Hadło

ŻUŻEL. NICE PLŻ. Orzeł Łódź, podrażniony kuriozalną sytuacją z 7. biegu, w drugiej części zawodów odleciał gospodarzom i pewnie wygrał niedzielny mecz w Krośnie.

Do kuriozalnej sytuacji doszło właśnie w wygranym przez gospodarzy 5-1 biegu 7. Najpierw Marcin Rempała wpuścił w taśmę Oskara Bobera, a w powtórce Robert Miśkowiak nie zabrał się ze startu, sygnalizując sędziemu problemy z zielonym światłem. W tym momencie para krośnian była już daleko z przodu i „Wilki” ponownie odskoczyły na 4 „oczka” (23-19). – Cały czas paliło się zielone światło, a tak nie powinno być. Proszę sprawdzić powtórki TV. Wynik tego biegu był wypaczony i należy go powtórzyć! – apelował do sędziego Robert Miśkowiak. Ten jednak był nieugięty i zaliczył wynik biegu. – Może sędzia jest daltonistą i trzeba by zrobić odpowiednie badania? Jestem pewien, że ta sytuacja dodatkowo zmobilizuje naszych zawodników i wygramy ten mecz – mówił w studiu telewizyjnym Witold Skrzydlewski, prezes Orła. Jak się później okazało, były to prorocze słowa. Goście wygrali dubletem dwa kolejne biegi i po raz pierwszy wyszli na prowadzenie (25-29), którego nie oddali już do końca. Serca kibiców mocniej zabiły w ostatnim wyścigu fazy zasadniczej, kiedy to na tor upadła cała czwórka zawodników. Sprawcą karambolu był Siergiej Łogaczow, który wjechał w prowadzącego Roberta Miśkowiaka, a za chwilę na torze wylądowali także dwaj pozostali zawodnicy. Na szczęście po chwili cała czwórka wstała z toru o własnych siłach.

KSM Krosno – ORZEŁ Łódź 39-51

KSM: 9. E Koza 7+1 (2*,3,0,2,0), 10. M. Rempała 12+1 (3,2*,1,2,2,2), 11. C. Vissing 6+1 (2,1,1*,2,-), 12. S. Łogaczow 6+1 (1*,3,2,w,d), 13. M. Jabłoński 6+1 (3,1,1,1*), 14. A. Bialk 0 (0,0,0), 15. A. Madej 2 (1,1,0)

ORZEŁ: 1. H. Andersen 12 (1,2,3,3,3), 2. M. Puszakowski 0 (0,0,-,-), 3. J. Jamróg 9+1 (0,2*,3,3,1), 4. T. Gapiński 10+1 (3,3,2*,1,1), 5. R. Miśkowiak 12 (2,1,3,3,3), 6. O. Bober 6+1 (3,t,2*,0,1), 7. M. Piosicki 2+1 (2*,d,0)

NC: 70,94 s – Hans Andersen (12. bieg). Sędziował P. Lis (Lublin). Widzów 3 tys.

mj

Leave a Reply

Your email address will not be published.