Rzeszowskie Centrum Komunikacyjne zagrożone?

Do PKS już zgłosiły się dwie firmy, które chcą przebudować dworzec autobusowy. Jeżeli z jedną z nich zostanie podpisana umowa, to może nie powstać Rzeszowskie Centrum Komunikacyjne. Fot. Wit Hadło
Do PKS już zgłosiły się dwie firmy, które chcą przebudować dworzec autobusowy. Jeżeli z jedną z nich zostanie podpisana umowa, to może nie powstać Rzeszowskie Centrum Komunikacyjne. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. PKS wyszedł przed szereg i już rozmawia z firmami, które chcą przebudować dworzec autobusowy.

Plany są ambitne – w Rzeszowie ma powstać Rzeszowskie Centrum Komunikacyjne, w którego skład mają wejść dwa dworce – kolejowy i dworcowy. Konieczna jest przebudowa obu tych obiektów, jednak dotąd nic nie zrobiono w tej sprawie. Przedsięwzięcie to może być zagrożone, bo do PKS Rzeszów zgłosiły się dwie firmy, które są zainteresowane przebudową jedynie dworca autobusowego.

Rzeszowskie Centrum Komunikacyjne ma być zintegrowaną inwestycją służącą nie tylko PKS, ale też kolei i innym przewoźnikom, m.in. obsługującym busy i autokary. Jednak żeby takie centrum mogło powstać, musi ktoś odgórnie zarządzać takim przedsięwzięciem. Ustalono już, że tworzeniem centrum ma zająć się miasto. Niestety, jak twierdzą radni, zintegrowanie przewoźników w jednym miejscu jest coraz mniej możliwe, bo PKS wyszedł przed szereg i sam rozmawia z inwestorami o przebudowie dworca autobusowego. To błąd – dodają – bo koncepcja RCK powinna być wspólna, uwzględniająca sytuację kolei i przewoźnika autobusowego.

PKS: – Wstępne rozmowy z inwestorami
– Właścicielem terenu z dworcem PKS jest Związek Gmin Podkarpacka Komunikacja Samochodowa – mówi Wiesław Szeliga, prezes PKS. – To ten związek zdecyduje, czy i jak zostanie zmieniony teren dworca. Na razie zgłosiły się do nas dwie firmy spoza Podkarpacia, które są zainteresowane zakupem dworca. Jedna z nich miałaby przebudować obecny budynek dworca tak, żeby pełniła dwie funkcje, zarówno komercyjną, jak i transportową. Ale są to wstępne rozmowy i nie ma zagrożenia, że nie powstałoby centrum komunikacyjne.

Obecnie teren między dworcami kolejowym i autobusowym to brzydka wizytówka miasta. Władze samorządowe Rzeszowa po naciskach doprowadziły do sytuacji, że właścicielom kiosków i handlowych budek wypowiedziano umowy najmu terenu. Dlatego też „oczyszczone” działki między dworcami – od torów kolejowych do ulic Grottgera, Grunwaldzkiej i placu Kilińskiego mają być przebudowane zgodnie z planem zagospodarowania przestrzennego dotyczącego Rzeszowskiego Centrum Komunikacyjnego.

Indywidualne pomysły to złe rozwiązanie
Rada Miasta Rzeszowa na wniosek radnego Roberta Kultysa, przewodniczącego Komisji Gospodarki Przestrzennej, podczas ostatniej sesji zwróciła się do prezydenta miasta Rzeszowa z apelem o przyspieszenie prac nad „uzgodnieniem zakresu budowy Rzeszowskiego Centrum Komunikacyjnego i wypracowanie odpowiednich porozumień dotyczących jego realizacji z operatorami przedsiębiorstw komunikacyjnych”.

– Jeśli indywidualne pomysły poszczególnych podmiotów, takich jak PKS lub PKP zaczną być realizowane, to możemy pożegnać się z ideą wspólnego centrum komunikacyjnego – stwierdził Robert Kultys. – Dlatego przeforsowałem w Radzie Miasta stanowisko, aby władze miasta jak najszybciej przyjęły realną rolę koordynatora, ostatecznie zaplanowały lokalizację wspólnego dworca i doprowadziły do podpisania odpowiednich porozumień. To naprawdę ostatni moment, aby zabezpieczyć możliwość powstania w Rzeszowie dobrego dworca przesiadkowego.

Ratusz informuje, że w sprawie RCK nie podjęto jeszcze żadnych decyzji. Ma to być wspólny projekt, według którego każdy swoją część kompleksu przebuduje. Pieniądze na inwestycję mają pochodzić z pieniędzy unijnych na lata 2014 – 2020 i miasto to przedsięwzięcie traktuje priorytetowo.

Mariusz Andres

32 Responses to "Rzeszowskie Centrum Komunikacyjne zagrożone?"

Leave a Reply

Your email address will not be published.