
POLONIA – CHEŁMIANKA. Jak kryzys, to, niestety, na całego. Gdzieś po drodze na początku maja zespół Pawła Załogi mocno zaciągnął hamulec ręczny i wciąż nie potrafi go zwolnić.
Po fantastycznej serii zwycięstw bez straty gola Polonia przegrała dwa kolejne mecze, a w sobotę tylko – z perspektywy gospodarzy – podzieliła się zdobyczą z walczącą o ligowy byt Chełmianką, choć analizując sytuację na boisku powinna być zadowolona z końcowego rozstrzygnięcia, podobnie zresztą jak… goście. Lubelskie drużyny stały się więc ostatnio prawdziwym przekleństwem przemyślan. W szybkim tempie przewaga „Barcelonki” nad „niebezpieczną” strefą zaczęła się kurczyć i wynosi teraz już tylko pięć punktów. Co gorsza, drużyna z Grodu nad Sanem ma przed sobą mocno wymagający terminarz – zmierzy się kolejno m.in. z Resovią, Motorem i Karpatami. Jeśli przemyślanie nie chcą obgryzać paznokci do ostatnich chwil, muszą przed ciężkim maratonem pokonać za tydzień Lewart Lubartów.
POLONIA Przemyśl 0
CHEŁMIANKA Chełm 0
POLONIA: Krzanowski – Kocój, Kuźniar, Suchocki, Mikulec, Tur, Barszczak, Kazek, Skała, Wanat, Gosa.
CHEŁMIANKA: Kozaczyński (80. Kijańczuk) – Mazurek, Krzyżak (63. Kobiałka), Sękowski, Kwiatkowski, Fornal (64. Poczwardowski), Figiel, Jankowski, Wójcik, Tomalski, Prytulak.
Sędziował: Radosław Wąsik (Lublin). Żółte kartki: Suchocki, Gosa, Barszczak – Mazurek. Widzów: 300.
[print_gllr id=181684]


