Karny bez sztuczek

Fot. Archiwum
Fot. Archiwum

Rozmowa z Grzegorzem Stęchłym, przewodniczącym Kolegium Sędziów Podkarpackiego Związku Piłki Nożnej.

Obchodząca 130. urodziny Międzynarodowa Rada Piłkarska przygotowała zmianę przepisów w piłce nożnej. Zaczną obowiązywać już od czerwcowych mistrzostw Europy we Francji.

– Podobają się panu zmiany w przepisach?
– Owszem. Zmiany, które obserwujemy od lat, zmierzają ku temu, aby piłka nożna była jeszcze bardziej widowiskowa. Wie pan, show musi trwać.

– Dla pana, doświadczonego arbitra szkolącego dziś innych sędziów, które zmiany mają największe znaczenie?
– Te o wyrzuceniu zawodnika z boiska, bądź nie oraz generalnie związane z duchem gry. W wytycznych, które otrzymaliśmy, widnieje wyraźna instrukcja, by sędziowie przy podejmowaniu decyzji kierowali się przepisami oraz „spirit of the game”.

– No i dobrze, będzie mniej „aptekarstwa”. Zanim zajmiemy się kartkami, porozmawiajmy o kwestii absolutnie rewolucyjnej, czyli możliwości korzystania z powtórek wideo…
– To dopiero przymiarki. Oczywiście nowy prezydent FIFA Gianni Infantino dopnie swego i, jak podejrzewam, sędziowie będą mogli oglądać powtórki spornych sytuacji już podczas najbliższego mundialu. Jednak we francuskim Euro wypróbujemy tylko technologię Goal Line. Dzięki niej będziemy wiedzieć, czy piłka przekroczyła linię bramkową i gol padł czy też nie.

– To nie jest rewolucyjna zmiana?
– Jeśli mówimy o powszechności, to nie do końca. Bo taką technologię można zastosować w mistrzostwach świata, Europy, Copa America czy Lidze Mistrzów. Ale już na boiskach drugiej czy trzeciej ligi polskiej nie bardzo. Należałoby posiadać piłkę z czipem, który w połączeniu z zainstalowanymi na poprzeczce czujnikami daje arbitrowi sygnał, że futbolówka znajdzie się za linią. O golu alarmuje sędziego zegarek, który wibruje, a na wyświetlaczu pojawia się napis „goal”. To są drogie zabawki.

– Mimo wszystko Goal Line na Euro 2016 może się przydać.
– Jasne! Obowiązuje już w angielskiej ekstraklasie i pomógł w dwóch albo trzech spotkaniach. Nikomu nie trzeba tłumaczyć, że będzie sprawiedliwiej.

– Wgłębiając się w nowe sędziowskie wytyczne, doszedłem do wniosku, że najbardziej ze zmian ucieszą się bramkarze.
– Coś w tym jest. Bramkarz, który sfauluje zawodnika wychodzącego na czystą pozycję, niekoniecznie zobaczy czerwoną kartkę. Jeśli arbiter uzna, że celem ataku była piłka, a nie nogi zawodnika, bramkarz zostanie ukarany żółtą kartką, a drużyny wciąż będą grać 11 na 11. Tyczy się to również zawodników z pola.

– Począwszy od Euro 2016 wykonujący rzut karny nie będzie mógł zwodzić bramkarza. Musi wziąć rozbieg i uderzyć. To kolejna dobra informacja dla golkiperów.
– Chodzi o płynne wykonanie „11”, a nie strzał na trzy tempa. Z kolei bramkarz może się poruszać jedynie po linii.

– Chciałoby się rzec: to wszystko już kiedyś było. Taki powrót do klasyki.
– Jeśli chodzi o wykonywanie karnych, to chyba można to tak nazwać. Zawsze powtarzam, że to piłkarze i działacze zaprosili sędziów do wspólnej zabawy. Myśmy się na boiska nie pchali (śmiech).

– Więcej szacunku dla panów z gwizdkiem?
– Tak. Choć o ten szacunek, przynajmniej w Polsce, wciąż bardzo ciężko. Afery korupcyjne, które wstrząsały przed laty naszą piłką, nie pomogły sędziom…

– Ale coś się jednak zmienia. Widział pan materiał o pracy Szymona Marciniaka podczas meczu Legia – Piast?
– Pierwszym głośnym filmem ukazującym „od kuchni” pracę arbitrów był głośny „Zabić sędziego” z 2009 roku. Dokument przedstawia pracę arbitrów podczas Euro 2008 roku, m.in. słynnego Howarda Webba. Materiał o Marciniaku był świetny, bo też świetny jest sam Szymon. Podoba mi się to jego skracanie dystansu do piłkarzy, to taki angielski styl prowadzenia zawodów. Sędzia cały czas rozmawia z zawodnikami, tłumaczy, co zrobili dobrze, a co źle. Marciniak poprowadzi mecze Euro we Francji i razem ze swoimi asystentami będzie się przygotowywał z naszą kadrą w Arłamowie. Przy okazji przeszkoli piłkarzy, więc Lewandowski i spółka pojadą na turniej doskonale przygotowani. Nowe przepisy ich nie zaskoczą.

Rozmawiał Tomasz Szeliga

One Response to "Karny bez sztuczek"

Leave a Reply

Your email address will not be published.