
PRZEMYŚL. Jest mieszkanie dla niepełnosprawnego 43-latka.
Robert Szechyński (43 l.) z Przemyśla od 28 lat nie chodzi. Podczas wypadku doszło u niego do przerwania rdzenia kręgowego. „Od zawsze” mężczyzna mieszka w prywatnym budynku przy Piłsudskiego w Przemyślu. Nadal tam mieszka, choć w grudniu 2011 roku on i jego matka dostali sądowy nakaz eksmisji i przyznane przez sąd mieszkanie socjalne. Teraz, po interwencji mediów, znalazło się mieszkanie, które niepełnosprawny 43-latek mógłby zająć wraz z matką. Wymaga ono jednak kapitalnego remontu, na który ich nie stać.
Choć dla innych może około 40-metrowe mieszkanie na Sanockiej w Przemyślu byłoby bardzo skromnym lokum, Robertowi i jego mamie, pani Krystynie jawi się jak pałac. – Pokój można by przedzielić ścianką i Robert miałby własny pokoik, bo tu, gdzie teraz mieszkamy, śpi w kuchni – opowiada K. Szechyńska. – Ale przede wszystkim w tym mieszkaniu są łazienka i WC! – kobieta z radością mówi o tym, co dla większości jest oczywistością. Nic w tym jednak dziwnego, bo tam gdzie mieszka teraz z niepełnosprawnym synem tych „luksusów” nie ma.
Zaoferowane przez miasto mieszkanie socjalne wymaga jednak kapitalnego remontu. Wiceprezydent Janusz Hamryszczak odpowiedzialny w przemyskim magistracie za lokalówkę dotrzymał danego nam i pani Krystynie słowa i okna zostaną wymienione przez miasto. Pozostaje jednak cała reszta. W lokalu trzeba wymienić instalacje: elektryczną i wodną, położyć podłogi, wstawić ściankę działową, poszerzyć drzwi, by poruszający się na wózku Robert mógł przez nie przejechać. Trzeba też pomalować mieszkanie. Do tego matka z synem nie mają za bardzo z czym przenosić się do nowego lokum, bo meble, które mają w starym mieszkaniu są „wiekowe” i bynajmniej nie są to antyki, po prostu się rozpadają. A Szechyńscy otrzymują się ze skromnej emerytury pani Krystyny i renty socjalnej Roberta. – Nie stać nas na taki remont – zamartwia się matka 43-latka.
Nasi Czytelnicy wiele razy dowiedli, że są ludźmi o wrażliwych sercach, gdy w imieniu potrzebujących prosiliśmy ich o pomoc. Wierzymy, że teraz też tak będzie! Dla Roberta i jego mamy liczy się każda pomoc. Może ktoś odda meble w dobrym stanie? Może pomoże przy remoncie? Może jakaś firma zechce zaoferować materiały do „wykończeniówki”? Pieniężne wsparcie dla Roberta można kierować na specjalnie dla niego wydzielone konto w Caritas Archidiecezji Przemyskiej, ul. Kapitulna 1, 37-700 Przemyśl, nr: 77 1600 1332 1847 4932 3000 0006. Koniecznie z dopiskiem „Pomoc dla Roberta”. Pamiętajmy, w walce o godne warunki życia niepełnosprawnego mężczyzny liczy się każdy grosz.
Monika Kamińska


