
STALOWA WOLA. Platforma zbiera podpisy poparcia dla utworzenia filii Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego.
W Stalowej Woli zbierane są podpisy poparcia dla utworzenia nad Sanem filii tarnobrzeskiego Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego. Zezwala na to ustawa. Co na to władze miasta?
WORD-y działały tylko w miastach wojewódzkich, które ten status miały jeszcze w 1999 r. Od połowy 2013 r. ustawową możliwość tworzenia filii ośrodków ruchu mają miasta prezydenckie. Kilkanaście takich miast w Polsce od razu skorzystało z dobrodziejstwa noweli. Na Podkarpaciu jeszcze ani jedno.
Temat zastępczy?
Kilka dni temu z inicjatywą powołania filii WORD w Stalowej Woli wystąpili członkowie lokalnej struktury PO. – Nie musimy dojeżdżać do Tarnobrzega na egzaminy, bo te można zdawać na miejscu, czyli tu, gdzie odbywa się nauka jazdy – mówi Dariusz Przytuła, były radny miejski. Przytuła koordynuje zbiórkę podpisów i liczy głównie na mieszkańców Stalowej Woli oraz sąsiedniego Niska. Argumentuje to skróceniem oczekiwania na egzamin i jego mniejszymi kosztami. Ponadto Stalowa Wola ma bardziej rozwiniętą infrastrukturę drogową niż Tarnobrzeg i po egzaminie na jej ulicach, posiadacz prawa jazdy nie bałby się wyjazdu do większego miasta. Władze miejskie kusi podniesieniem rangi Stalowej Woli oraz nowymi miejscami pracy. Jeżeli uzbiera stosowną liczbę podpisów, a tu nie ma żadnego progu, petycję złoży prezydentowi i radnym. Te ciała mogą wystąpić do samorządu wojewódzkiego, który zgodzi się lub nie, na rozbudowę podległego sobie WORD o filię w Stalowej Woli.
– Myślę, że Platforma szuka tematu zastępczego – uważa Lucjusz Nadbereżny, prezydent Stalowej Woli. Jest zwolennikiem silnych ośrodków egzaminowania, choć zdaje sobie sprawę z tego, że filia byłaby ułatwieniem dla zdających ze Stalowej Woli i samych szkół nauki jazdy, które nie musiałyby się wykosztowywać na jazdy do Tarnobrzega. W sukurs idzie mu pos. Rafał Weber, który jeszcze kilka miesięcy temu był przewodniczącym stalowowolskiego samorządu miejskiego. Zwraca uwagę mieszkańców na korki, które tworzyłyby się w dniach egzaminów. – Stalowa Wola straci płynność ruchu, na którą już i tak wielu narzeka – mówi parlamentarzysta.
Powstają jak grzyby po deszczu
Opinie prezydenta i posła nie mogą być do końca obiektywne, bowiem pierwszy był dyrektorem, a drugi zastępcą dyrektora WORD w Tarnobrzegu. Nikt tu nie podniósł kwestii finansowej, bo samorząd musiałby wziąć na siebie przynajmniej część kosztów funkcjonowania filii. Ani korków, ani kosztów nie bał się chociażby Ostrowiec Św., który jako jeden z pierwszych urządził u siebie ośrodek egzaminowania. Oddziały lub filie WORD powstają nawet w tak małych miastach jak 7-tysięczny Zwoleń (z jednym skrzyżowaniem z prawdziwego zdarzenia). W tym przypadku chodzi zwykle o rozładowanie korków w miastach z siedzibami WORD. Tak Stalowa Wola mogłaby pomóc Tarnobrzegowi.
Jerzy Mielniczuk


