Sąd zdecyduje, czy Bury straci 50 tys. zł

Czy Janowi Buremu przepadnie 50 tys. zł kaucji zdecyduje Sąd Rejonowy w Rzeszowie. Fot. Wit Hadło
Czy Janowi Buremu przepadnie 50 tys. zł kaucji zdecyduje Sąd Rejonowy w Rzeszowie. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. Sprawa byłego posła PSL, podejrzewanego o korupcję, została przeniesiona z Katowic do stolicy Podkarpacia.

Już nie 100 tys. zł kaucji, a połowę tej kwoty może sąd zabrać Janowi Buremu. Według śledczych, były poseł PSL wziął łapówki od podkarpackich przedsiębiorców. 19 maja Sąd Rejonowy Katowice-Wschód podczas posiedzenia zdecydował, że sprawa polityka z naszego regionu zostanie rozpatrzona w Sądzie Rejonowym w Rzeszowie.

– 9 maja złożyliśmy wniosek do Sądu Rejonowego Katowice-Wschód o przepadek 50 tys. zł, połowy kaucji, którą Jan B. wpłacił jako poręczenie majątkowe – poinformował nas w poniedziałek prokurator Piotr Żak z Prokuratury Regionalnej. – Wcześniej zamierzaliśmy wystąpić o pełną  kwotę – 100 tys. zł. Ale uznaliśmy, że wystarczy 50 tys. zł.

Jak już informowaliśmy pod koniec kwietnia, Jan Bury był przesłuchiwany w Prokuraturze Regionalnej w Katowicach. Były poseł wpłacił jeszcze w grudniu ub. roku 100 tys. zł kaucji, ale dotąd nie ustanowił hipoteki na nieruchomości warte 900 tys. zł. To miało być poręczenie majątkowe. Na wywiązanie się z tego obowiązku miał 30 dni, ale tego terminu nie dotrzymał.

Skoro dotąd Jan Bury nie ustanowił hipoteki, może decyzją sądową stracić połowę wpłaconej kaucji i tę kwotę przejmie Skarb Państwa. Jan Bury przed siedzibą prokuratury w rozmowie z dziennikarzami zapewnił, że z jego strony nie ma żadnych uchybień i wszystkie zobowiązania wobec prokuratury wykonał.

W Sądzie Rejonowym Katowice-Wschód dowiedzieliśmy się, że pięć dni temu katowicki sąd podjął decyzję, że tamtejszy sąd jest niewłaściwym miejscem do rozpatrzenia sprawy Jana Burego. O tym, czy zabiorą byłemu posłowi 50 tys. zł będzie już decydował rzeszowski Sąd Rejonowy. Nie udało nam się dowiedzieć, kiedy odbędzie się rozprawa w Rzeszowie.

Były poseł PSL jest podejrzewany o przyjmowanie łapówek od podkarpackich biznesmenów w wysokości ponad 900 tys. zł. Z tego powodu został w ub. roku zatrzymany przez Centralne Biuro Antykorupcyjne. Grozi mu za to 12 lat więzienia. Śledczy postawili mu też inne zarzuty, które dotyczą wpływania na wyniki konkursów w NIK.

Mariusz Andres

17 Responses to "Sąd zdecyduje, czy Bury straci 50 tys. zł"

Leave a Reply

Your email address will not be published.