Pożegnanie z legendą

Bramkarz Bogusław Wyparło w sobotę zakończy bogatą w sukcesy karierę. Wychowanek Stali Mielec rozegrał 359 meczów w ekstraklasie, 241 na poziomie pierwszej ligi, trzykrotnie wystąpił też w reprezentacji Polski. Fot. Paweł Bialic
Bramkarz Bogusław Wyparło w sobotę zakończy bogatą w sukcesy karierę. Wychowanek Stali Mielec rozegrał 359 meczów w ekstraklasie, 241 na poziomie pierwszej ligi, trzykrotnie wystąpił też w reprezentacji Polski. Fot. Paweł Bialic

II LIGA. Bogusław Wyparło po raz ostatni wejdzie do mieleckiej bramki; Siarka namiesza w czołówce?

– Czy to jeszcze dzisiaj do państwa nie dotarło/Najlepszy bramkarz to jest Bogusław Wyparło – śpiewał o nim Kazik Staszewski. W sobotę, po 26 latach gry w piłkę, legenda Stali Mielec zakończy karierę.

Wyparło jest najmłodszym zawodnikiem w historii ekstraklasy, który zadebiutował na pozycji bramkarza. Był rok 1990, wychowanek Stali skończył ledwie 16 lat. Od tamtego czasu upłynęło ponad ćwierć wieku, a Bodzio W. wylądował na 22 miejscu w klasyfikacji piłkarzy z największą liczbą występów w elicie – uzbierał ich 359.

Pazerni na punkty
To czwarty zawodnik w historii pod względem długości gry w ekstraklasie. Grał w niej nieprzerwanie przez 20 lat i 241 dni, stając się symbolem nie tylko Stali, ale i Łódzkiego Klubu Sportowego, z którym w 1998 roku zdobył mistrzostwo Polski. Jeśli etatowy młodzieżowy reprezentant kraju może czegoś żałować, to chyba tego, iż nigdy nie dostał prawdziwej szansy od selekcjonerów dorosłej kadry. Zadebiutował w lipcu 1998 roku w spotkaniu z Ukrainą, potem jeszcze tylko dwukrotnie założył bluzę z orzełkiem. Grał w klubach, których nazwy młodemu pokoleniu niewiele mówią: Sokole Tychy, Ceramice Opoczno, RKS-ie Radomsko, Pogoni Leżajsk, Piotrcovii Piotrków Trybunalski. Ale też w Pogoni Szczecin, z którą awansował do ekstraklasy.

Wspomniany Kazik na pożegnalnym meczu swojego dobrego druha chyba się nie pojawi (bramkarz wystąpił m.in. w teledysku do piosenki „Mars napada”), jednak kibice powinni dopisać. Podziękują nie tylko Wyparle, który od lat wychowuje w Mielcu swoich następców, ale i drużynie. To bowiem ostatni mecz biało-niebieskich przy Solskiego. – Na dwie kolejki przed końcem zapewniliśmy sobie mistrzostwo drugiej ligi, lecz wciąż jesteśmy pazerni na gole. Możemy ukończyć sezon z 74 punktami, co byłoby jednym z najbardziej imponujących wyników ostatnich lat – podkreślają w mieleckim obozie. – Dobrze się nam gra bez presji, przy której inne drużyny nie dają rady. To nie będzie łatwy mecz, Olimpia Zambrów walczy o utrzymanie, ale zależy nam na efektownym pożegnaniu z kibicami – mówi trener Stali, Janusz Białek, który był gorącym zwolennikiem występu Bodzia W. W klubie myślano podobnie, więc uczyniono miły gest, zgłaszając bramkarza do rozgrywek. Nie zaspał również dział marketingu, zapraszając na trybuny, oczywiście bezpłatnie, uczniów ze szkół i akademii piłkarskich. – Jak moglibyśmy zapomnieć o Dniu Dziecka? – uśmiechają się w klubie.

Hit kolejki w Tarnobrzegu
W Mielcu szykuje się kolejny piknik, dużo większy ciężar gatunkowy będzie mieć natomiast pojedynek w Tarnobrzegu. Po zwycięstwach nad Wisłą Puławy i Olimpią siarkowcy znów dołączyli do czołówki. Do czwartej w tabeli Wisły tracą zaledwie 3 punkty i mają chrapkę na udział w barażach. Są w tej dobrej sytuacji, że rywale muszą, a oni mogą. Dla najbliższego przeciwnika Siarki brak awansu byłby tragedią – GKS Tychy to II-ligowy krezus, który gra jednak w kratkę. Czy Ślązacy właśnie na Podkarpaciu przybiją pieczęć na sukcesie? Wierzą w to ich kibice, którzy zapowiedzieli się w sile 500 gardeł. Sęk w tym, że Siarka zdobyła na własnym boisku 32 punkty na 48 możliwych. – Cóż, chcemy namieszać w czołówce – uśmiecha się prezes tarnobrzeżan, Dariusz Dziedzic i już wiadomo, gdzie odbędzie się najciekawszy mecz 33 kolejki.

STAL M. – OLIMPIA
Sobota, godz. 17

SIARKA – GKS TYCHY
Sobota, godz. 17

KOTWICA – STAL ST. WOLA
Sobota, godz. 17

Tomasz Szeliga

Leave a Reply

Your email address will not be published.