
RZESZÓW, PODKARPACIE. 31 maja wchodzi w życie ustawa, o którą fizjoterapeuci zabiegali od 20 lat.
– Jeszcze nie pijemy szampana, bo czekamy na rozporządzenia ministra zdrowia dotyczące naszej ustawy, ale bardzo się cieszymy. Nareszcie będziemy mieć samodzielność w decydowaniu o formie rehabilitacji. Ustawę, która reguluje wiele spraw, wyklucza możliwość rehabilitacji przez osoby po kursach, masażystów samouków, a nie odbiera, jak niektórzy twierdzą, uprawnień lekarzom. My nie chcemy odebrać lekarzom diagnozowania, tylko korygowania terapii z jak najlepszym pożytkiem dla pacjenta – mówi dr hab. prof. UR Teresa Pop z Instytutu Fizjoterapii UR, przewodnicząca Polskiego Towarzystwa Fizjoterapii Oddziału Podkarpackiego.
Pani doktor tłumaczy, o co chodzi na podstawie prostego przykładu. – Do gabinetu fizjoterapeuty trafia pacjent złamanym palcem i skierowaniem od lekarza na ćwiczenia bierne. Po trzech dniach fizjoterapeuta widzi, że pacjent palcem już porusza więc nie ma potrzeby ćwiczyć biernie, bo to strata czasu i zmienia ćwiczenia. Do tej pory też zwykle tak robić, ale zgodnie z obowiązującymi przepisami nie powinien, bo to należało do lekarza. Jak jednak odesłać pacjenta do niego skoro kolejki jakie są każdy widzi, a po kilku miesiącach żadna rehabilitacja nie będzie już potrzebna, bo palec może być sztywny – mówi.
Stracą lekarze rehabilitacji
Uchwalenie ustawy wywołało tyle samo zadowolenia, co i krytyki. Przeciwko wejściu jej w życie wypowiadała się m.in. Naczelna Rada Lekarska. Najwięcej obaw – jak mówił wtedy prezes NRL Maciej Hamankiewicz – wywoływało w samorządzie lekarskim brak przepisów przewidujących nadzór lekarzy nad kierowaniem do zabiegów i prowadzeniem fizjoterapii. Tak szerokie uprawnienia fizjoterapeutów zagrażają bezpieczeństwu pacjentów. Jedynie lekarz posiada wykształcenie umożliwiające prawidłowe przeprowadzenie procesu diagnostycznego” – mówił.
– Nadanie fizjoterapeutom uprawnień do kwalifikacji chorych do zabiegów fizjoterapii bez wstępnej diagnostyki lekarskiej nie zagraża pacjentom. W Polsce, w ramach usług komercyjnych, pacjenci zgłaszają się do fizjoterapeutów bez rozpoznania i skierowania lekarskiego od połowy lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku, czyli od pięćdziesięciu lat – mówi prof. Pop. – Nigdy nie słyszałam, żebyśmy komukolwiek zaszkodzili, wprost przeciwnie.
Teresa Pop mówi także, że ustawa niesie inne korzystne dla pacjenta skutki, bo wyklucza np. możliwość rehabilitacji przez osoby po kursach, czy tzw. masażystów samouków. Przyjeżdżał ktoś z Ukrainy, otwierał gabinet i mógł tłuc kasę – dodaje.
Teraz fizjoterapeuta to człowiek po ukończonych studiach, trwającej cztery lata specjalizacji, egzaminie państwowym. Nam nie chodzi, by komukolwiek odbierać prawo do stawiania diagnozy i kierowania na rehabilitację, jestem pewna, że jeżeli będziemy mieć jakiekolwiek wątpliwości wyślemy pacjenta do lekarza, chcemy i powinniśmy mieć samowolność decydowania. Chcemy mieć także swój samorząd, tak jak lekarze czy pielęgniarki – kończy.
Anna Moraniec



3 Responses to "Fizjoterapeuci będą mogli samodzielnie decydować o formach rehabilitacji"