
KROSNO. W Sądzie Okręgowym w Krośnie była księgowa usłyszała wyrok.
Anna Ł., była główna księgowa Biura Obsługi Szkół w Cisnej, usłyszała wyrok 2 lat i 10 miesięcy pozbawienia wolności. Ponadto sąd nałożył na nią obowiązek naprawienia szkody na rzecz pokrzywdzonych instytucji. Anna Ł. ma także zakaz wykonywania zawodu głównej księgowej oraz prowadzenia działalności z zakresu księgowości i finansów na okres 8 lat. Renata Szczepańska, wójta gm. Cisna, która występuje jako oskarżyciel posiłkowy, oznajmiła dziennikarzom, że jest zadowolona z wyroku. – Jesteśmy usatysfakcjonowani – podkreśliła.
Przypomnijmy. Anna Ł. obsługiwała w sumie pięć kont, w tym między innymi Zespołu Szkół w Cisnej, a także Szkolnych Schronisk Młodzieżowych w Wetlinie i Cisnej. Ponadto była także uprawniona do dysponowania kontem Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych oraz zajmowała się prowadzeniem księgowości Stowarzyszenia Na Rzecz Wspierania Szkoły Podstawowej w Wetlinie.
W 2012 roku wójt gminy Cisna zleciła audyt finansów Biura Obsługi Szkół w Cisnej (za lata 2010-2012). Audytor potwierdził nieprawidłowości, a sprawa została przekazana do prokuratury.
Z ustaleń śledczych wynika, że Anna Ł. jako główna księgowa BOSz w Cisnej, przekazywała na swoje prywatne konto pieniądze z przelewów bankowych, fałszując dokumenty księgowe, w tym czeki. Była bezkarna przez sześć lat pracy na tym stanowisku. Księgowała też dokumentacje Stowarzyszenia na Rzecz Wspierania Szkoły Podstawowej w Wetlinie.
Co wykazało śledztwo? Okazało się, ze oskarżona w ramach tej działalności wpłaciła na swoje konto około 270 tys. zł, podrabiając podpisy na przelewach bankowych lub wystawiając rachunki za fikcyjne usługi. Ponadto wyprowadzała pieniądze ze szkolnej kasy zapomogowo-pożyczkowej. Anna Ł. cieszyła się świetną opinią. Była pracowita, sumienna, a przełożeni jej ufali.
Zdaniem sądu, działanie Anny Ł. nie było ani przypadkowe, ani jednorazowe. Oskarżona przelewała środki na trzy swoje rachunki bankowe, ponadto fałszowała dokumentację oraz podrabiała podpisy dyrektorów. – Oskarżona od 1998 roku pełniła funkcję głównej księgowej, od której wymaga się sumienności i rzetelności. Niewątpliwie Anna Ł. w tym zakresie zawiodła, działała z premedytacją przez długi okres czasu, dlatego tylko bezwzględna kara pozbawienia wolności jest słuszna – mówił w uzasadnieniu wyroku sędzia Artur Lipiński. Sąd wskazał też na niedociągnięcia ze strony między innymi Urzędu Gminy oraz ZUS-u. Gdyby kontrola była przeprowadzona w sposób bardziej wnikliwy to proceder wcześniej ujrzałby światło dzienne.
Sąd wziął pod uwagę okoliczności łagodzące: fakt, że oskarżona była dotąd niekarana oraz dobrowolnie wpłaciła 202 tys. złotych.
Wyrok jest nieprawomocny.
Wioletta Zuzak


