
PRZEMYŚL. Majowa noc, chłopak i dziewczyna, być może gorące uczucie i w efekcie odpowiedzialność karna. Tak w skrócie można opisać historię włamań do dwóch altan działkowych w Przemyślu.
Noc z 28 na 29 maja para młodych ludzi, 18-latek i 20-latka postanowiła spędzić w swoim towarzystwie. Nie miała się jednak, kolokwialnie mówiąc, gdzie podziać, więc wpadła na pomysł, że wykorzysta cudzy domek działkowy. Drzwi były co prawda zamknięte, ale nie zniechęciło to zainteresowanych. Weszli do domku uszkadzając je, ale ku ich niezadowoleniu nie spełniał on oczekiwanych przez młodych ludzi standardów. Poszli zatem do następnego, gdzie weszli w podobny sposób i tam zostali.
Rankiem właściciele domków odkryli uszkodzenia i zawiadomili policję. Policjanci szybko ustalili dwójkę sprawców i zatrzymali oboje już następnego dnia. Młodzi ludzie przyznali się do zarzucanego im naruszenia miru domowego.
emka


