Nastolatkowie nie trafią do więzienia za profanację hostii

Fot. Marcin Żminkowski
Do profanacji doszło 14 kwietnia podczas popołudniowej mszy świętej w sanktuarium św. Antoniego w Jaśle. Fot. Marcin Żminkowski

JASŁO. 16-letnia dziewczyna i chłopak sprofanowali Ciało Chrystusa w sanktuarium św. Antoniego.

Dwoje gimnazjalistów, którzy 14 kwietnia zbezcześcili hostie podczas mszy św. w kościele ojców Franciszkanów dopuściło się obrazy uczuć religijnych. Tak orzekł jasielski Sąd Rodzinny, który zobowiązał ich do właściwego zachowania w miejscach kultu religijnego.

– Sąd Rodzinny uznał, że dwoje nieletnich, czyli 16-letnia dziewczyna i chłopak, którzy po przyjęciu komunii w sanktuarium św. Antoniego wyrzucili hostie na posadzkę kościelną dopuścili się obrazy uczuć religijnych osób, które uczestniczyły we mszy świętej, w tym także ojca gwardiana i dwojga parafian którzy składali zeznania jako świadkowie w tej sprawie – mówi sędzia Artur Lipiński, rzecznik Sądu Okręgowego w Krośnie, któremu podlega Sąd Rejonowy w Jaśle, a w nim Wydział Rodzinny i Nieletnich. – Jako że zgodnie z prawem osób nieletnich poniżej 17. roku życia nie można skazać, tylko orzeka się względem nich w oparciu o ustawę o postępowaniu w sprawach nieletnich (która nie przewiduje kar, tylko stosowanie środków wychowawczych ewentualnie poprawczych – dop. red.), sąd zobowiązał ich do właściwego zachowania się w miejscach kultu religijnego oraz do odnoszenia się z szacunkiem do przedmiotów kultu religijnego, a w szczególności do hostii świętej – dodaje sędzia Lipiński.

Do profanacji doszło 14 kwietnia podczas popołudniowej mszy świętej w sanktuarium św. Antoniego w Jaśle. Dziwne zachowanie i wygląd przystępujących do komunii młodych ludzi zwróciło uwagę kapłana, który jej udzielał. Cały czas coś do siebie szeptali. Jako pierwsza do sakramentu przystąpiła dziewczyna. Przyjęła Ciało Chrystusa. Tuż za nią stał chłopak, który, gdy przyszła jego kolej uśmiechnął się tylko, powiedział, że „on nie” i odszedł, ale w tym czasie szepnął coś do dziewczyny i cały czas ją przytrzymywał. Następnie do komunii przystąpił chłopak, który, jak podają świadkowie, wracając do nawy bocznej szedł przez kościół, pokazując Najświętszy Sakrament na języku, a później wypluł go na kościelną posadzkę. Zauważył go świecki szafarz komunii, który gdy zobaczył porzuconą hostię, natychmiast podbiegł, podniósł ją i zaniósł do ołtarza. Po mszy świętej kobiety przyniosły do zakrystii fragmenty połamanej kolejnej hostii. Świadkowie wspominali również, że gimnazjaliści swoim dziwnym zachowaniem zwrócili na siebie uwagę wiernych. Udawali, że wieszają się na krzyżu, robiąc sobie przy tym zdjęcia.

***
Za profanację Najświętszego Sakramentu grozi ekskomunika

Profanacja Najświętszego Sakramentu należy do najcięższych przestępstw przeciwko religii katolickiej. Kodeks Prawa Kanonicznego z 1983 r. stwierdza w kanonie 1367: „Kto postacie konsekrowane porzuca albo w celu świętokradczym zabiera lub przechowuje, podlega ekskomunice wiążącej mocą samego prawa, zarezerwowanej Stolicy Apostolskiej”.

Ekskomunika polega na wyłączeniu ze wspólnoty wiernych, co skutkuje tym, że osoba ekskomunikowana nie może przyjmować jakichkolwiek sakramentów, nie może również być chrzestnym czy pełnić funkcji świadka podczas bierzmowania. Zgodnie z prawem kanonicznym kara ekskomuniki może zostać nałożona na osoby, które ukończyły 16. rok życia. Jedyną możliwością powrotu na łono Kościoła jest wystąpienie z taką prośbą do Stolicy Apostolskiej, następnie spowiedź i odprawienie nadanej przez spowiednika pokuty. Jako że mamy Rok Miłosierdzia Bożego i papież Franciszek ustanowił misjonarzy miłosierdzia, a jeden z takich kapłanów jest w katedrze rzeszowskiej z taką prośbą można się zwrócić do niego.

Katarzyna Szczyrek

10 Responses to "Nastolatkowie nie trafią do więzienia za profanację hostii"

Leave a Reply

Your email address will not be published.