Sprawa Burego wraca na rzeszowskie podwórko

Były poseł Jan Bury (zdjęcie archiwalne) zawsze był medialny i zawsze zachowywał zimną krew. Fot. Wit Hadło
Były poseł Jan Bury (zdjęcie archiwalne) zawsze był medialny i zawsze zachowywał zimną krew. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. Wymiar sprawiedliwości bardzo łaskawy dla byłego posła.

Jan Bury, jeszcze do niedawna prominentny polityk PSL, wkrótce może stanąć przed Sądem Rejonowym w Rzeszowie. Podejrzany o branie łapówek były poseł miał być sądzony w Sądzie Rejonowym  Katowice-Wschód, jednak tamtejszy wymiar sprawiedliwości przeniósł jego sprawę do stolicy Podkarpacia. Istnieje uzasadniona obawa, że na swoim terenie Bury może wywinąć się od odpowiedzialności i nie ponieść kary.

Były baron PSL jest jednym z podejrzanych w tzw. aferze podkarpackiej. Katowicka prokuratura wystąpiła o tymczasowe aresztowanie go na trzy miesiące, ale sąd na to się nie zgodził. Po zażaleniu prokuratury ustalił kaucję w wysokości 100 tys. zł i nakazał ustanowić hipotekę na nieruchomości byłego parlamentarzysty wartej 900 tys. zł, jednak były poseł przez pięć miesięcy tego nie zrobił. Za karę może stracić 50 tys. zł ze 100 tys. zł wpłaconej kaucji.

– 19 maja złożyliśmy wniosek do Sadu Rejonowego Katowice-Wschód o przepadek połowy kaucji, którą Jan Bury wpłacił jako poręczenie majątkowe – poinformował prokurator Piotr Żak ze Śląskiego Zamiejscowego Wydziału Departamentu Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Katowicach. – Wcześniej zamierzaliśmy wystąpić o utratę przez niego 100 tys. zł, ale uznaliśmy, że wystarczy 50 tys. zł.

Były poseł został zatrzymany przez Centralne Biuro Śledcze w Warszawie 18 listopada ub. roku. Katowicka prokuratura wystąpiła wówczas o jego tymczasowe aresztowanie. Mimo 9 zarzutów, Sąd Rejonowy Katowice-Wschód nie zastosował tego środka zapobiegawczego.

Sądzony w Rzeszowie, bo tutaj działał
Nie ma jeszcze ustalonego terminu rozprawy w sprawie Burego, która ma odbyć się w Sądzie Rejonowym w Rzeszowie. Zapytaliśmy Michała Dmowskiego, prezesa Sądu Rejonowego Katowice-Wschód, dlaczego to sędziowie z Podkarpacia będą rozstrzygać w sprawie Jana Burego?

– 19 maja katowicki Sąd Rejonowy postanowił o przekazaniu sprawy Sądowi Rejonowemu w Rzeszowie – wyjaśnia Gabriela Kołodziej, kierownik oddziału administracyjnego Sądu Rejonowego Katowice-Wschód. – W tego rodzaju sprawie (orzeczenie częściowego przepadku poręczenia majątkowego) decydujące znaczenie ma nie miejsce prowadzenia postępowania przygotowawczego, lecz miejsce popełnienia zarzuconych podejrzanemu czynów. Żaden z jego czynów nie został popełniony w Katowicach, lecz jego działalność miała koncentrować się w Rzeszowie.

Minister Ziobro nie ma uprawnień
Czy jest dopuszczalne, żeby były polityk PSL, który ma lub miał wpływy w podkarpackim wymiarze sprawiedliwości, był sądzony w Rzeszowie? Tym bardziej że do momentu wygaśnięcia mandatu poselskiego Jan Bury był członkiem Krajowej Rady Sądownictwa. Czy minister sprawiedliwości może zdecydować, żeby rozprawy odbywały się poza Podkarpaciem?

– Na razie katowicka prokuratura wciąż jeszcze prowadzi postępowanie przygotowawcze w sprawie byłego posła – poinformowała Wioletta Olszewska z biura prasowego Ministerstwa Sprawiedliwości. – Nie został jeszcze wniesiony sądowy akt oskarżenia w sprawie Jana Burego, dlatego nie wiadomo, który sąd będzie rozstrzygał, czy zarzuty, które mu postawiono, są zasadne. Sąd Rejonowy w Rzeszowie ma zdecydować jedynie, czy przepadnie połowa kaucji wpłacona przez byłego posła. Minister sprawiedliwości nie ma uprawnień, żeby na etapie przygotowawczym nadzorować postępowanie, natomiast w przypadku, gdy podejrzany zna sędziów, to mogą oni być wyłączeni z prowadzenia sprawy.

Dwie grupy zarzutów
Buremu są stawiane dwie grupy zarzutów. Pierwsze to korupcyjne. Były poseł podejrzewany jest o przyjmowanie łapówek od podkarpackich biznesmenów w wysokości ponad 900 tys. zł. Druga grupa zarzutów ma związek z konkursami na dyrektora w rzeszowskiej delegaturze NIK. Ciąży na nim zarzut nakłaniania urzędników państwowych do działań niezgodnych z prawem.

***

Już pół roku w Katowicach trwa postępowanie przygotowawcze wobec Jana Burego podejrzanego o korupcję. Ostatnio podjęto decyzję o przeniesieniu jego sprawy do Rzeszowa. To zaskakujące, bo jako były członek Krajowej Rady Sądownictwa J. Bury musi mieć wpływy w podkarpackim wymiarze sprawiedliwości. Jest to niezrozumiałe tym bardziej, że rządzi PiS, a nie koalicja PO-PSL. A to właśnie Prawo i Sprawiedliwość kładzie nacisk na zwalczanie korupcji wśród polityków.

Mariusz Andres

8 Responses to "Sprawa Burego wraca na rzeszowskie podwórko"

Leave a Reply

Your email address will not be published.