
KOLBUSZOWA. Zapadające się pod ziemię parkingi w rejonie bloków przy ul. Partyzantów stały się symbolem fatalnej kanalizacji w tym rejonie miasta.
Powodem tej niecodziennej – niejako wyjętej żywcem z filmów Barei – sytuacji była stara, nieszczelna i spękana sieć sanitacyjna, która zasysała piasek i powodowała obniżanie się asfaltu. Na szczęście to już przeszłość, bo dzięki oszczędnościom kanalizacja została przebudowana i parkingi już się nie zapadają.
Teraz jest jednak inny problem. – Mieszkańcy proszą o posprzątanie z piasku zatok parkingowych przy ul. Partyzantów i wyznaczenie pasów postojowych – mówi Józef Rybicki, prezes Spółdzielni Mieszkaniowej w Kolbuszowej. – My ze swej strony zobowiązalibyśmy się usunąć samochody z parkingów, gdyby był ustalony jakiś termin tych prac – zapewnił.
Elżbieta Lis, kierownik Referatu Gospodarki i Budownictwa w kolbuszowskim magistracie, obiecała spełnienie próśb mieszkańców. Prace ma wykonać spółka komunalna.
pg


