
STALOWA WOLA. Osiem miesięcy po terminie do użytku zostanie oddane boisko piłkarskie ze sztuczną nawierzchnią. Przegrany w przetargu na jego budowę długo nie dawał za wygraną.
Najpierw były protesty po przetargu, które uniemożliwiły wygranemu wejście na plac budowy w terminie. Terminów wykonania było kilka. Sztuczna trawa już zieleniła się na boisku, a do różnych instytucji nadal szły skargi i doniesienia. Że trawa za rzadka, że oświetlenie za słabe. Miasto musiało wydawać pieniądze, żeby zarzuty odeprzeć.
Jeszcze w tym miesiącu do użytku piłkarzom zostanie oddane boisko treningowe ze sztuczną murawą. Piłka miała być na nim kopana jeszcze jesienią zeszłego roku, ale lista przeciwności była tak długa, że i tak można się dziwić, iż oddawane jest teraz.
Zawiadomienia poszły do trzyliterowych służb
Piłkarskie boisko ma pełne wymiary wymagane przez FIFA. Zostało zbudowane tuż za koroną boiska piłkarskiego stadionu MOSiR przy ul. Hutniczej. Nowością na leciwym stadionie jest wspomniana już plastikowa trawa i oświetlenie. Pierwsze i drugie budzi jednak zastrzeżenia jednej z firm startujących w przetargu na budowę boiska. Swoimi uwagami na temat jakości trawy i światła firma podzieliła się choćby z CBA. – Tak na prawdę, to zawiadomienia o domniemanych nieprawidłowościach na budowie boiska dostały wszystkie „trzyliterowe służb” – mówi Lucjusz Nadbereżny, prezydent Stalowej Woli. – Musieliśmy jakoś odpowiedzieć.
Sprawa nie była błaha, bo zawiadomienia o domniemanych przekrętach poszły też do inspektora nadzoru budowlanego i wojewody, a więc instytucji, od których zależą pozwolenia na użytkowanie. Miasto jako inwestor zleciło dodatkowe badania trawy i oświetlenia. Robił je Instytut Techniki Budowlanej oraz laboratorium pracujące m.in. dla UEFA. Ekspertyzy kosztowały, ale pozwoliły inwestorowi zbić wszelkie zarzuty. Plastikowa murawa jest gęsta i równa, a lampy świecą tam gdzie trzeba. Piłkarze sprawdzą to chyba dopiero późną jesienią, bo teraz mają boiska pokryte trawą naturalną. To z murawą plastikową kosztowało w sumie 2,8 mln zł, a udało się je wybudować dzięki milionowej dotacji z Ministerstwa Sportu. W oparciu m.in. o nie, w przyszłości przy ul. Hutniczej powstanie Podkarpackie Centrum Piłki Nożnej. To na razie tylko plan, ale dzięki sztucznej murawie bardzo realny.
jam


