
RZESZÓW, PODKARPACIE. Nasza policja jako jedna z nielicznych w Polsce, nie ma na stanie rowerów.
Tam, gdzie nie można dojechać radiowozem, pojawiają się właśnie policyjni rowerzyści. Najczęściej mundurowych można spotkać w parkach, na skwerach i centrach miast. Na Śląsku policjanci dysponują kilkudziesięcioma rowerami, funkcjonariusze jeżdżą nimi także m.in. na Dolnym Śląsku, województwach lubuskim i świętokrzyskim. Na Podkarpaciu policjanci nie dysponują żadnym rowerem. – Nie mamy planów zakupu rowerów dla funkcjonariuszy – mówi podkomisarz Jacek Kocan z zespołu prasowego podkarpackiej policji. Czas to zmienić.
Policjanci jeżdżący na rowerach przechodzą specjalistyczne szkolenia, bo, wbrew pozorom, funkcjonariusz na rowerze powinien inaczej jeździć niż przeciętny rowerzysta. Szkolenia obejmują m.in. jazdę po schodach, szybkie zsiadanie i wsiadanie, odpowiednie hamowanie dostosowane do różnych dynamicznych sytuacji, wykorzystywanie roweru do zatrzymania podejrzanych osób, jazdy po trudnych terenach, m.in. po zboczach, skarpach itd.
Są widoczni
Dlaczego patrole na rowerach są potrzebne? Patrol jadący radiowozem przejeżdża szybko miejsce, które ma patrolować i właściwie jest niewidoczny. Patrole piesze, których na Podkarpaciu jest jak na lekarstwo, są widoczne, ale tacy funkcjonariusze mogą przejść zaledwie kilka kilometrów. Natomiast na rowerach, jak twierdzą policjanci ze śląskiego garnizonu, można przejechać, podczas patrolu nawet kilkadziesiąt kilometrów. W tempie dużo mniejszym niż samochodem, dzięki czemu policjanci są widoczni, a to z kolei oddziałuje prewencyjnie.
Skwery, bulwary, place
Tego rodzaju służba to możliwość dotarcia do tych miejsc, w które nie wjadą radiowozy. Wszelkiego rodzaju skwery, bulwary, place, parki, centra miast czy plaże miejskie to miejsca, w których można wykorzystać patrole rowerowe. Gdy zajdzie potrzeba, takie patrole szybko i sprawnie dojadą w największe zakamarki miasta. – Funkcjonariusze na rowerach mogą sprawdzić duży obszar terenu i wbrew pozorom dotrzeć szybciej do miejsca zdarzenia niż radiowóz, który w godzinach szczytu przedziera się przez uliczne korki – twierdzą policjanci z Iławy.
Grzegorz Anton



6 Responses to "Potrzebni policjanci w patrolach rowerowych"