
SKOKI DO WODY. W Stali Rzeszów rośnie następny olimpijczyk.
– To mój życiowy sukces. Ciężka praca przyniosła owoce! – cieszy się Kaja Skrzek, świeżo upieczona podwójna mistrzyni Europy juniorek. Zawodniczka Stali Rzeszów, podopieczna trenera Grzegorza Kozdrańskiego, pokazała klasę w konkursach z trampoliny 1- i 3-metrowej.
Trzy lata temu był brązowy medal ME juniorów, latem 2015 roku dziesiąte miejsce Igrzysk Europejskich w Baku, ale tytuły najlepszej juniorki na kontynencie zdobyte w Rijece to już wyższa szkoła jazdy. Zaczęło się od trampoliny 1-metrowej, choć to nie jest koronna konkurencja Kai. – Dlatego można powiedzieć, że zaskoczyłam samą siebie – uśmiecha się rzeszowianka. Gdy rozmawialiśmy, myślała już o skokach z trzech metrów. – Powinno być łatwiej, w końcu medal już mam i to ten najcenniejszy. Głowa jest spokojna, a wiadomo jak ważną rolę w tej dyscyplinie odgrywa psychika – tłumaczyła Kaja przed niedzielnym konkursem. Trafiła w sedno. Wygrała po bardzo wyrównanej walce, ustanawiając przy okazji swój życiowy rekord – 430,35 punktów. – Przypomnę tylko, że trampolina trzymetrowa jest przyrządem olimpijskim. To dobry prognostyk dla całej naszej rodziny skoczków. Mamy nadzieję, że po przeprowadzonym remoncie, uda się stworzyć w Rzeszowie Ośrodek Przygotowań Olimpijskich – pęczniał z dumy Grzegorz Lesiak, przewodniczący komitetu skoków do wody przy Polskim Związku Pływackim. Kaja wyprzedziła w niedzielę Michelle Heimberg ze Szwajcarii (429,45 pkt) i Christinę Wassen z Niemiec (421,60).
W sobotę zawodniczka Stali do zwycięstwa w ME potrzebowała 391,45 punktów. Finał był porywający, Polka okazała się lepsza od Rosjanki Jekateriny Nekrasowej (390,85 pkt) w ostatniej próbie. – Wykonałam półtora salta delfina w pozycji łamanej. Skok nie należy do trudnych technicznie, ale trzeba go wykonać perfekcyjnie. Mnie się udało – opowiada Kaja. Trzecie miejsce zajęła Heimberg (386,35 pkt).
Uczestnicy ME rywalizują w bajkowej scenerii. – Basen znajduje się nad brzegiem morza, widoki są przepiękne. Jestem w Rijece trzeci raz i muszę przyznać, że to jedno z ładniejszych miejsc, jakie widziałam – zachwyca się rzeszowianka, która w tym roku szkolnym przystąpi do egzaminu maturalnego. – Co potem? Na pewno nie zrezygnuję ze skoków. Myślałam o studiach językowych, ale na razie to tylko plany. Mam nadzieję, że nie będę musiała wyjeżdżać w poszukiwaniu warunków do dalszego uprawiania sportu – spuentowała Kaja.
tsz



One Response to "Kaja Skrzek najlepszą juniorką Europy!"