Ile można na zabytku zarobić

Brama Opatowska to jeden z najbardziej znanych zabytków w mieście. Rocznie odwiedza go około 120 tysięcy turystów. Fot. Bogdan Myśliwiec
Brama Opatowska to jeden z najatrakcyjniejszych zabytków Sandomierza i punkt obowiązkowy każdego turysty, który podąża śladami Ojca Mateusza. Fot. Bogdan Myśliwiec

SANDOMIERZ. Władze miasta, które po sądowej batalii przejęły Bramę Opatowską, w końcu wiedzą, ilu turystów podziwiało z niej panoramę miasta.

Przejęcie bramy nastąpiło po 3 latach batalii administracyjno-sądowej na mocy prawomocnego wyroku, który przyznał prawo do zarządzania zabytkiem miastu. Wcześniej wieloletnim zarządcą Bramy Opatowskiej był sandomierski oddział PTTK, który ukrywał, ile zarabiał na zabytku. Teraz wiadomo już dlaczego.

Przejęcie zabytku nastąpiło w marcu i od tego momentu miasto ma wgląd w to, ilu turystów podziwiało panoramę miasta z Bramy Opatowskiej oraz ile pieniędzy zostawili w kasie zabytku. Wcześniejszy zarządca kwot tych nie chciał udostępnić, co stało się między innymi zaczątkiem konfliktu na linii Urząd Miasta – PTTK.

Od chwili przejęcia kluczy do bramy, w marcu br., nowym zarządcą stało się Sandomierskie Centrum Kultury. Jednostka podległa miastu właśnie poinformowała, że przez dwa pierwsze miesiące pod ich zarządem Sandomierska Brama Opatowska przyniosła 103 tys. 800 zł dochodu. Mało? Dużo? Według władz miasta, kwota jest zaskakująco duża i jest dowodem na to, że o zabytek warto było walczyć. PTTK za obsługę tego obiektu oraz Podziemnej Trasy Turystycznej oddawał do kasy miejskiej rocznie zaledwie 250 tys. złotych. Nie dziwi fakt, że do przyjścia komornika nie chciano zabytku opuścić.

Katarzyna Zioło, asystent burmistrza Sandomierza, informuje, że zakładany przychód z bramy wyniesie do końca 2016 roku 320 tysięcy złotych. Sandomierskie Centrum Kultury zanim udostępniło obiekt turystom, musiało ponieść koszty związane m.in. z zabezpieczeniem przeciwpożarowym, dopełnieniem wszystkich formalności, zakupem kasy fiskalnej. Wydano na to 44 tys. 800 zł. Nowy zarządca ma jeszcze bramę uatrakcyjnić i zapewne będzie się to wiązało z kolejnymi kosztami. Na przejęciu zabytku miasto jednak nie straci i będzie zarabiało przez kolejne lata tyle, ile inni mogą tylko pomarzyć.

mrok

Leave a Reply

Your email address will not be published.