
PODKARPACIE, KRAJ. Część Ukraińców chce zniesienia Małego Ruchu Granicznego.
Kiedy w związku ze szczytem NATO i Światowymi Dniami Młodzieży Polska zawiesiła do odwołania Mały Ruch Graniczny po ukraińskiej stronie granicy zawrzało. Mieszkańcy tamtejszego pogranicza przez dobę blokowali drogi dojazdowe do przejść granicznych z Polską. Służbom ukraińskim udało się dość sprawnie opanować sytuację, ale tylko dlatego, że ukraińscy posiadacze Kart MGR liczą na szybkie „odwieszenie” możliwości podróży do Polski bez wiz i paszportów. Tymczasem na Ukrainie jest także grupa, która chce by MGR wcale nie było:- Karty MGR wykorzystują przede wszystkim przemytnicy – twierdzą przeciwnicy Małego Ruchu Granicznego.
Mały Ruch Graniczny pomiędzy Polską, a Ukrainą wprowadzony został 7 lat temu. Pozwala on mieszkańcom terenów przygranicznych po obu stronach granicy, na podróżowanie do sąsiadów bez paszportów, a w przypadku Ukraińców także wizy, na podstawie specjalnych Kart MRG. Z Polaków mało kto z nich korzysta, za to Ukraińców sporo, bo według statystyk z zeszłego roku blisko połowę podróżnych przekraczających granice na Podkarpaciu stanowili ukraińscy posiadacze kart. Wydawałoby się zatem, że Ukraińcom MGR bardzo odpowiada, ale jak się okazało, nie wszystkim. – W związku ze skandalicznym zachowaniem ukraińskich przemytników, protestujących przeciw zawieszeniu umowy o Małym Ruchu Granicznym, obywatele Ukrainy założyli petycje do Prezydenta Ukrainy oraz do władz RP z prośbą o skasowanie na zawsze umowy o MRG.
Mały Ruch Graniczny jest wykorzystywany niezgodnie z przeznaczeniem – do przemytu, wskutek czego cierpi nie tylko budżet państwa, ale także setki tysięcy uczciwych podróżnych z Polski i Ukrainy – napisał Kuba Łoginow, dziennikarz m. in. Portalu Port Europa, który przesłał także treść petycji skierowanej do premier Szydło, w której rząd RP proszony jest o zlikwidowanie Małego Ruchu Granicznego. Podpisaną przez Bohdanę Mychko z Pabianic petycję poparło na razie 56 osób. – Nie wiem kto to jest, ale lepiej nich się tutaj nie pokazuje – mówi nam zapytamy o petycję swych rodaków Ukrainiec. – Ja mam akurat wizę pracowniczą, ale mnóstwo ludzi chodziło na karty do Polski i chce chodzić nadal! – przekonuje. – Że to niby są przemytnicy? Część na pewno, ale Polacy to nie przemycają? – pyta retorycznie. – Ci z kartami w Polsce robią zakupy i to duże – zauważa. W istocie przed zawieszeniem MRG w super i hiper marketach nieodległych od granicy Ukraińców było mnóstwo. Kupowali żywność, ale także sprzęty AGD i RTV, za który mają zwracany podatek VAT. – Interes się kręci, kiedy ludzie kupują – mówi pracownik nieodległego od granicy w Medyce sklepu. – Ukraińcy dużo u nas kupują i od kiedy nie można chodzić na karty, obroty nam znacznie zmalały – martwi się.
Monika Kamińska



3 Responses to "Karty MGR wykorzystują przemytnicy"