TARNOBRZEG. W drodze z włoskiego Turynu do Krakowa na Światowe Dni Młodzieży podąża trumna ze szczątkami Pier Giorgio Frassatiego, przystojniaka, który żył 100 lat temu. Kochał cygara, literaturę, muzykę, narty i narowiste konie. Zmarł w opinii świętości, bo choć żył pełnią życia, bardziej niż siebie kochał Chrystusa i służył potrzebującym.
Pier Giorgio Frassati, który jest patronem Światowych Dni Młodzieży, urodził się 6 kwietnia 1901 r. w Turynie. Jego ojcem był Alfredo Frassati, dziennikarz i polityk, właściciel i wieloletni szef dziennika „La Stampa”, senator Królestwa Włoch i Republiki Włoskiej. Zmarł w wieku 24 lat po tym jak zaraził się chorobą Hainego-Medina, którą zaraził się od podopiecznych, którymi się zajmował. Trumna z jego szczątkami drugi raz opuściła Turyn, poprzednio w 2008 roku, gdy przetransportowano ją na ŚDM odbywające się w Sydney.
Co wiemy o Pier Giorgio Frassatim?
Pier Giorgio to postać z początku XX w. O jego życiu można napisać kilka tomów. Zwykły, chociaż niezwyczajny chłopak, katolik, student, sportowiec, syn senatora, działacz społeczny i polityczny. Stawiany przez kolejnych papieży za wzór młodym na całym świecie.
Frassati w zimie uwielbiał jeździć na nartach, a przez większość roku chętnie korzystał z roweru. W szaleńczym tempie jeździł po podgórskich drogach. Lubił palić fajkę i mocne toskańskie cygara. Miał duszę artysty – czytał Szekspira, Goethego i Dantego. Lubił muzykę klasyczną, m.in. Smetanę, Verdiego i Mozarta. Szczególnie często słuchał Wagnera; wszystkie zwierzęta należące do Frassatich nosiły imiona postaci znanych z dzieł tego kompozytora. Pier Giorgio chodził do muzeów i do opery, interesował się teatrem. Kolekcjonował nie tylko minerały i kamienie, które zbierał podczas licznych wycieczek górskich, ale także kartki pocztowe. Dosiadał narowistego konia swojego ojca, z którym nikt inny nie umiał się zmierzyć. Wspomagał żołnierzy i chorych. Elegancki garnitur ubierał tylko wtedy, gdy jako członek Stowarzyszenia Najświętszego Sakramentu, adorował Jezusa podczas procesji. Na tle rówieśników wyróżniał się także wyjątkowo przystojnym wyglądem.
mrok
[print_gllr id=188396]


