
PIŁKA NOŻNA. PUCHAR POLSKI – I RUNDA. Stal Mielec gości zespół, który 10 lat temu sięgnął po trofeum i zagrał w Pucharze UEFA.
Koniec z ładowaniem baterii i sparingami – Stal Mielec rozpoczyna nowy sezon od pucharowego starcia z mocnymi kadrowo „Nafciarzami” z Płocka. Czy beniaminek I ligi sprawi niespodziankę i wyeliminuje beniaminka ekstraklasy?
– Jesteśmy gotowi do walki, choć przebudowa zespołu stanowi problem – przyznaje Janusz Białek, trener Stali. – Zobaczymy, jak się będziemy prezentować w nowym ustawieniu, z paroma nowymi zawodnikami.
Biało-niebiescy utrzymali defensywę, a mający za sobą epizod w ekstraklasie Krzysztof Kiercz (obrońca) i niezły w I lidze Sebastian Szczepański (pomocnik) powinni wnieść do drużyny odpowiednią jakość. Gorzej, że organizm został pozbawiony mózgu i serca, bo nie ma się co łudzić: Bartosza Nowaka i Andreję Prokica nie da się tak łatwo zastąpić. Choć ci, którzy w Mielcu zostali, zachowują olimpijski spokój. – Wszyscy są pozytywnie nastawieni. Czekają nas nowe doświadczenia, nowi rywale. Jesteśmy drużyną, która wyzwań się nie boi! – deklaruje Przemysław Lech, defensywny pomocnik, dla którego dzisiejsza potyczka nie będzie jedną z wielu. Lech do Stali został wypożyczony z… Wisły Płock.
Beniaminek ekstraklasy jest faworytem, ale mielczanom szans nikt nie odbiera. Nie wiadomo bowiem, czy „Nafciarze” zagrają w najmocniejszym składzie. W sobotę czekają ich derby Mazowsza z Legią Warszawa, co chyba stawia pod znakiem zapytania występ w Mielcu Dominika Furmana. Wypożyczenie tego zawodnika z francuskiej Tuluzy było jednym z najbardziej zaskakujących transferów tego lata. Wisła mogła sobie na to pozwolić, bo po sześciu latach do sponsorowania klubu wrócił koncern paliwowy PKN Orlen. Co ciekawe, budżet na poziomie 11 mln zł jest jednym z najskromniejszych w ekstraklasie…
– Planujemy się zadomowić w elicie na dłużej – ogłosił po awansie Jacek Kruszewski, prezes Wisły, która wróciła na najwyższy poziom po 9 latach. Natomiast dziesięć lat temu „Nafciarze” świętowali swój największy sukces – zdobycie Pucharu Polski. Przygoda z europejskimi pucharami trwała jednak krótko: po 0-0 i 1-1 z Czornomorcem Odessa do dalszej rundy awansowali Ukraińcy. Prezentując Wisłę nie sposób nie wspomnieć o trenerze Marcinie Kaczmarku, który w tym klubie pracuje od ponad 4 lat i zaczynał jeszcze w II lidze.
Na zwycięzcę konfrontacji czeka już I-ligowa Chojniczanka, a potem Zagłębie Sosnowiec bądź Wisła Kraków. Opłaca się piąć w górę, bo z roku na rok PZPN przeznacza większe nagrody pieniężne. Łączna pula dla uczestników PP w tegorocznej edycji wynosi już 3,5 mln zł. Związek pokrywa też koszty sędziowskie.
STAL MIELEC – WISŁA PŁOCK
Środa, godz. 19
Tomasz Szeliga


