Limuzyny to nie były, ale miały w sobie to coś (ZDJĘCIA)

Organizatorzy zjazdu przenieśli tarnobrzeżan w czasie i wielu bardzo się ta wyprawa podobała. Fot. Bogdan Myśliwiec
Organizatorzy zjazdu przenieśli tarnobrzeżan w czasie i wielu bardzo się ta wyprawa podobała. Fot. Bogdan Myśliwiec

TARNOBRZEG. Wehikuł czasu, którym kierowali organizatorzy III Zjazdu samochodów PRL, 31 lipca przeniósł mieszkańców Tarnobrzega w czasy, gdy na polskich drogach królowały małe i duże fiaty, polonez był autem luksusowym, a z zagranicznych pojazdów można było zobaczyć głównie trabanty, moskwicze, skody i wartburgi.

Cały tarnobrzeski Rynek w niedzielne południe zamienił się w jeden wielki parking dla samochodów, które, choć jeszcze ćwierć wieku temu królowały na polskich drogach, obecnie coraz rzadziej można spotkać na ulicach naszego regionu.

Właściciele pojazdów rodem z PRL mieli nosa, aby popularnych maluchów, dużych fiatów i trabantów nie oddawać na złom, ale przechować, bo przyjdzie czas kiedy, będą one atrakcją, za którymi wielu będzie się oglądać.

Na III Zlot samochodów PRL do Tarnobrzega przybyły setki miłośników motoryzacji z czasów Polski Ludowej.

Jerzy Korczak, organizator zjazdu, nie krył, że wierzy w to, że warto nie tylko ocalić od zapomnienia te samochody, ale i organizować spotkania, na których są prezentowane auta produkowane kiedyś w polskich fabrykach. Warto je sobie przypominać i pokazywać młodszemu pokoleniu.

Co można było zobaczyć w Tarnobrzegu? Były maluchy, skody, duże fiaty, polonezy, moskwicz, nysy, syreny żuki i auta, które w czasach PRL można było zobaczyć tylko w amerykańskich filmach czyli kultowe cadilaci. Były stare wozy strażackie i milicyjny fiat w zachowanej szaro-niebieskiej kolorystyce.

Kilku miłośników pojazdów z poprzedniej epoki przybyło nawet z przyczepami kampingowymi Niewiadów, które z rozrzewnieniem oglądały tłumy tarnobrzeżan.

Perełką tegorocznego zjazdu była prezentowana już także dwa lata temu lśniąca bordowym lakierem warszawa. W rodzinie właściciela cacko było około 20 lat, ale dopiero cztery lata temu zdecydował się on na jej wyremontowanie i od tamtej pory robi na drogach prawdziwą furorę.

Relikty PRL po trzech godzinach „pozowania” na Rynku, przeniosły się nad Jezioro Tarnobrzeskie.

mrok

[print_gllr id=189425]

Leave a Reply

Your email address will not be published.