Na co łakomią się sklepowi złodzieje?

Sklepowe kradzieże to częsty powód policyjnych interwencji. Fot. Bogdan Myśliwiec
Sklepowe kradzieże to częsty powód policyjnych interwencji. Fot. Bogdan Myśliwiec

TARNOBRZEG. Tylko w ciągu dwóch dni tarnobrzescy policjanci kilkakrotnie interweniowali wobec osób, które dokonały kradzieży sklepowych. Sprawcy poniosą odpowiedzialność karną za łamanie prawa. A my sprawdziliśmy, na co połakomili się sklepowi rabusie.

Pierwsze zgłoszenie, które otrzymali tarnobrzescy policjanci, dotyczyło kradzieży w jednym ze sklepów spożywczych. Do zdarzenia doszło na tarnobrzeskim osiedlu Przywiśle.

– Funkcjonariusze ustalili, że 58-letni mężczyzna ze sklepowej półki zabrał piwo i słoik klopsów. Sprawca, nie płacąc za towar, usiłował wyjść ze sklepu, nie reagował też na polecenia ekspedientki, która widząc kradzież próbowała zatrzymać mężczyznę – informuje podinsp. Beata Jedrzejewska-Wrona, rzecznik tarnobrzeskiej policji.

Niespełna godzinę później policjanci otrzymali kolejne zgłoszenie dotyczące kradzieży sklepowej. Na miejscu zdarzenia funkcjonariusze ustalili, że 33-letni mieszkaniec Tarnobrzega ukradł kosz ze słodyczami. Mężczyzna opuścił sklep udając się w nieznanym kierunku. Po kilkunastu minutach wrócił, tym razem niczego nie zdążył ukraść, ponieważ jedna z pracownic rozpoznała złodzieja i wezwała policjantów. Podczas prowadzonej interwencji okazało się, że mężczyzna jest pijany. Badanie urządzeniem wykazało u niego 1,5 promila alkoholu w organizmie.

W ręce policjantów wpadła też 26-letnia kobieta, która w centrum handlowym przy ul. Kwiatkowskiego usiłowała wynieść w torbie buty sportowe. Plany złodziejki pokrzyżowała jedna z ekspedientek, która będąc w pobliżu przymierzalni usłyszała dobiegające z jej wnętrza odgłosy zdejmowanych z towaru klipsów. Sprzedawczyni zapobiegła kradzieży, odcinając drogę wyjścia 26-latki ze sklepu. Uszkodzony towar pozostał w sklepie. Młoda kobieta odpowie za złamanie prawa.

mrok

Leave a Reply

Your email address will not be published.