Dzięki Super Nowościom mieszkańcy mają drogę do wsi

Bronisław Jucha z Ujeznej pokazuje petycje do starosty Kiszki, pod którą podpisała się niemalże cała wieś. Fot. Viktoria Krakowska
Bronisław Jucha z Ujeznej pokazuje petycje do starosty Kiszki, pod którą podpisała się niemalże cała wieś. Fot. Viktoria Krakowska

UJEZNA, POW.PRZEWORSKI. Starosta najpierw robi, potem myśli?

Na łamach Super Nowości pisaliśmy o mieszkańcach wsi Ujezna, którym remont wiaduktu kolejowego odciął drogę do wsi. Po naszej interwencji starosta drogę zrobił, jednak żeby była cywilizowaną namiastką nowoczesnego traktu, potrzeba jeszcze wiele.

Starosta przeworski Zbigniew Kiszka jeszcze w ub. roku wydał pozwolenie na zamknięcie drogi powiatowej z Przeworska do Ujeznej na odcinku, gdzie kolej remontuje wiadukt kolejowy. Wyznaczono objazd przez Jarosław, przez co mieszkańcy muszą nadkładać minimum 20 km, aby dojechać do pracy, lekarza czy na zakupy. – Jak to się dzieje w Polsce, że najpierw się robi, a potem myśli? Starosta zgodził się na ten remont, a nie pomyślał o nas. Każąc nam jeździć przez Jarosław, skazał nas na drogę przez mękę! Jak ktoś jeździ samochodem do pracy do Przeworska i musi przejechać codziennie 40 km więcej, a zarabia 1300 zł, to mu się w ogóle nie opłaca! Mamy skrót polną drogę. Można to było niewielkim kosztem zagospodarować i nikt by nie narzekał. Przecież rozumiemy, że most też trzeba wyremontować – mówi Bronisław Jucha z Ujeznej. – Gdyby nie opisano naszej sytuacji w Super Nowościach, to pewnie byśmy czekali na ten gest starosty w nieskończoność, a idą żniwa. Wydaje mi się, że starosta dopiero po interwencji gazety kazał wyciąć krzaki na tej drodze, trochę ją utwardzić i wysypać kamieniem. Gdyby jaszcze jakoś po bożemu drogę oznaczono i wysypano więcej kamieni, które może dać kolej za darmo, to naprawdę bylibyśmy byli szczęśliwi – dodał mieszkaniec Ujeznej.

Robimy, co możemy
Starosta przeworski Zbigniew Kiszka zapewniał nas, że na objazd przez Jarosław zgodziły się wszystkie służby: Wojewódzka Komenda Policji w Rzeszowie, Komendy Powiatowe Policji w Przeworsku i Jarosławiu, Powiatowe Zarządy Dróg w Przeworsku i Jarosławiu oraz Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad.

– Udrożniliśmy drogę kolejową, która jest droga nieoficjalną. Położyliśmy tam ok. 60 ton wysiewek. Tej trasy nie trzeba pokonywać z prędkością 60 km na godzinę. Naprawdę jest już przejezdna – mówi starosta przeworski. Zapytaliśmy włodarza, czy wie, że mieszkańcy są nie do końca zadowoleni z prac, jakie wykonał na polnej drodze kolejowej odpowiedział. – To trudno. Jeśli kolej da materiał, to poprawimy.

VK

Leave a Reply

Your email address will not be published.