
CZUDEC. Trwa śledztwo ws. wycieku dużej ilości oleju do rzeki.
Z badań Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska wynika, że substancja, która z nieznanych przyczyn zanieczyściła Wisłok na odcinku ok. 3 km w Czudcu, to olej napędowy. – Prowadzimy czynności wyjaśniające w sprawie znalezienia źródła wycieku niebezpiecznej cieczy – mówi podkomisarz Katarzyna Ciuba, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Strzyżowie.
– Rowy melioracyjne biegnące od ul. Rzeszowskiej w Czudcu do Wisłoka zostały zanieczyszczone olejem napędowym, a wartość wskaźnika węglowodory ropopochodne kształtowała się na poziomie bardzo wysokim. Jego dopuszczalna zawartość wynosi 15 mg/l, a w tym przypadku odnotowano ponad 3 tys. mg/l i wzwyż – wyjaśnia podkom. Ciuba.
6 sierpnia rano strażacy ze strzyżowskiej komendy otrzymali zgłoszenie o nieznanej substancji zanieczyszczającej Wisłok. Od tamtej pory przez cztery dni wspólnie z jednostkami z okolicznych miejscowości usuwali niepożądaną ciecz. Strażacy pracowali non stop, żeby nie dopuścić do jej rozprzestrzenia się.
– Nasze działania polegały na usuwaniu przy pomocy łopat oleistej mazi, która płynęła rowem melioracyjnym. Złapaliśmy ją przy wejściu do Wisłoka i zbieraliśmy nieczystości. Trudność polegała na tym, że część cieku była pod ziemią i musieliśmy poczekać aż wypłynie, żeby go zlikwidować – powiedział nam kpt. inż. Damian Łojek, oficer prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Strzyżowie.
Mieszkańcy nie muszą obawiać się o jakość wody z kranu, ponieważ wyciek został odpowiednio zabezpieczony i olej nie przedostał się do ujęcia wody w Zwięczycy. Jest to zasługa strażaków, którzy szybko i skutecznie przeprowadzili neutralizację zanieczyszczenia. Łącznie zebrali ponad 2 tys. litrów mieszaniny oleju z wodą i przeczyścili rów melioracyjny.
mp


