
KOLBUSZOWA DOLNA. Mieszkańcy Kolbuszowej Dolnej walczą o ograniczenie prędkości na ruchliwej, obleganej i niebezpiecznej drodze wojewódzkiej Kolbuszowa – Mielec.
– Chodzi nam o to, żeby stanął tam znak, który wymusi na kierowcach poruszanie się tam przynajmniej 70 km/h. W niektórych miejscach takiego ograniczenia prędkości nie ma – apelowała na ostatniej sesji Rady Miejskiej Grażyna Halat, sołtys Kolbuszowej Dolnej.
Burmistrz Jan Zuba obiecał, że wystąpi z oficjalnym pismem do zarządcy drogi. – Dobrze byłoby, gdyby w ślad za tym zostały zebrane podpisy mieszkańców, bo to głównie oni są zainteresowani tym tematem – radził Zuba. – Zresztą ja też tego doświadczam, kiedy jadę tam z prędkością, jaka obowiązuje w terenie zabudowanym, i jestem wyprzedzany przez auta na mieleckich numerach rejestracyjnych. Taka jest praktyka dnia codziennego.
pg


