Za niespłacony dług przystawiał pistolet do kolan i głowy

Policjanci bardzo szybko zatrzymali napastników. Fot. Wit Hadło
Policjanci bardzo szybko zatrzymali napastników. Fot. Wit Hadło

WÓLKA TANEWSKA. Zaledwie dwóch godzin potrzebowali policjanci, żeby zatrzymać napastników.

Kilka dni temu doszło do bandyckiego zdarzenia. Policjanci zatrzymali dwóch mężczyzn w związku z groźbami karalnymi z użyciem broni. Jeden ze sprawców przystawiał broń do kolan i głowy poszkodowanego. Powodem napaści na mieszkańca Wólki Tanewskiej był niespłacony dług.

Poszkodowany mężczyzna wspólnie z kolegą grał w karty w swoim domu. Około godz. 20.30 do drzwi zaczął dobijać się jego znajomy. Przyszedł razem z kolegą. Początkowo mężczyzna nie chciał otworzyć im drzwi. Kiedy ich wpuścił, jeden z nich wyciągnął broń. Przykładał ją do kolan i głowy poszkodowanego żądając zwrotu pieniędzy. Po kilku minutach mężczyźni opuścili dom.

Mieszkaniec Wólki Tanewskiej o zdarzeniu poinformował policję dopiero następnego dnia. Po niespełna dwóch godzinach mężczyźni, którzy odwiedzili poszkodowanego zostali zatrzymali. Obaj mieli ponad 2 promile alkoholu w organizmie. Trzeźwieli do następnego dnia. W trakcie przesłuchania policjanci ustalili, że głównym agresorem był 39-letni mieszkaniec Ulanowa. Drugi mężczyzna, choć broń hukowa należała do niego, nie uczestniczył w groźbach. Obaj spotkali się wcześniej, pili alkohol i rozmawiali na temat poszkodowanego. Miał on być winien pieniądze właścicielowi broni. Mężczyzna zwykle nosił ją przy sobie i lubił się nią chwalić. 39-latek obejrzał broń i wsadził za pasek spodni, po czym postanowił odwiedzić kolegę zalegającego ze spłatą pożyczki. Obaj byli pijani i nie zastanawiali się nad konsekwencjami swojego zachowania. W domu poszkodowanego, właściciel broni skorzystał z łazienki. Kiedy z niej wychodził, zobaczył kolegę grożącego bronią. Próbował wyrwać mu broń z ręki. Po krótkiej sprzeczce opuścili dom. Policjanci przeszukali ich miejsca zamieszkania i zabezpieczyli broń hukową. 39-latek z Ulanowa przyznał się i dobrowolnie poddał karze.

ga

Leave a Reply

Your email address will not be published.