
PODKARPACIE. Grupa młodych ludzi wyjechała na miesięczną misję do Afryki.
Zostawili swoje bezpieczne i wygodne życie w Polsce, żeby pomagać Kenijczykom w ich trudnej rzeczywistości. Przez rok przygotowywali się do tego wyjazdu w ramach Ruchu Świeckich Misjonarzy Kombonianów, a teraz przyszedł czas na egzamin praktyczny – z języka, wiedzy o kulturze i – przede wszystkim – z wrażliwości na ludzką krzywdę.
– Celem naszej podróży jest poznanie pracy misjonarzy i potrzeb osób, z którymi oni pracują. Chcemy zobaczyć, czy może Bóg nie powołuje również nas do takiej pracy – mówi Krystyna Tarnawska, która pochodzi z Jasła i razem z sześcioma osobami ze wspólnoty pojechała do Kenii.
Od 11 sierpnia są już w Afryce, a swoją wyprawę zaczęli od Nairobi, stolicy Kenii. – Najpierw planujemy odwiedzić misję wśród plemienia Pokot, które zamieszkuje zachodnią część Kenii przy granicy z Ugandą. Później spędzimy kilka dni w Kachelibie i Amakuriat, żeby poznać tamtejszą społeczność i podzielić się doświadczeniem wiary – zdradza młoda misjonarka.
– Na początku września wrócimy do Nairobi i dołączymy do wspólnoty kombonianów w Kariobangi, żeby stać się częścią lokalnych slumsów i toczącego się w nich życia. Te wszystkie doświadczenia pozwolą nam lepiej poznać specyfikę i potrzeby Kenii. Być może część z nas wróci tam w najbliższym czasie na dwuletni kontrakt misyjny – dodaje.
Młodzi misjonarze chcą wspomóc odwiedzane ośrodki ofiarą na ich prowadzenie i będą wdzięczni za modlitewne i finansowe wsparcie ich wyjazdu. Datki można wpłacać na konto Misjonarzy Kombonianów: 84 1050 1445 1000 0090 8005 9893 z dopiskiem „Kenia 2016”. Po powrocie do Polski wolontariusze obiecują wysłać mały upominek z Kenii wszystkim ofiarodawcom.
Magdalena Pachorek


